Na zdjęciu rodzina na zimowym spacerze.
Czy miejsce, w którym wychowujemy dzieci ma znaczenie? storyblock.com

Wszyscy jesteśmy zmęczeni tempem współczesnego świata. Coraz więcej rodziców mówi, że w życiu ich rodziny nie chodzi już tylko o dobre szkoły czy mieszkanie bliżej centrum, ale o codzienny spokój i komfort życia. O brak korków, łatwe dojazdy, wolniejsze tempo życia... Z ciekawości zapytałam sztuczną inteligencję, gdzie w Polsce naprawdę da się wychowywać dzieci bez tego ciągłego napięcia. Odpowiedzi były sensownie uargumentowane, ale przyznam, że wybór jednego miasta mnie zaskoczył.

REKLAMA

Coraz częściej łapię się na tym, że obserwowane przeze mnie rozmowy rodziców krążą wokół tego samego – przemęczenia. Chodzi o całą tę rodzinną codzienność – dojazdy do szkół, logistyka, praca, zakupy. Życie w ciągłym kołowrotku. Czy takie odczucia mają wszyscy? Czy są może miejsca w Polsce, gdzie ludzie żyją inaczej, wolniej – bez tego całego spięcia.

Z ciekawości zapytałam sztuczną inteligencję o najlepsze miejsce w Polsce do życia z dziećmi. Odpowiedzi, które padły, były naprawdę sensowne, choć jedno miasto wzbudziło moje zainteresowanie.

Trójmiasto – wybór oczywisty

Morze, lasy, parki, przestrzeń do oddychania. Trójmiasto pojawia się w niemal każdym zestawieniu "miast przyjaznych rodzinom" i trudno się dziwić. Dzieci mają tu kontakt z naturą, a rodzice dostęp do kultury, dobrej opieki medycznej i szkół.

To miejsce, które realnie daje poczucie jakości życia. Jedyny minus, jaki wskazała AI, to ceny mieszkań i najmu, które dla wielu rodzin są barierą nie do przeskoczenia.

Poznań – spokojny faworyt rodziców

Poznań to miasto neutralne, nie budzące większych kontrowersji. Co w kontekście życia rodzinnego jest jego ogromnym atutem. Dobre przedszkola i szkoły, dużo zieleni, sensowna komunikacja, w miarę stabilny rynek pracy.

To miasto, które pozwala na sprawne poukładanie codzienności, a przy dzieciach to często najważniejsze.

Obrzeża Warszawy – kompromis między pracą a życiem

Józefów, Podkowa Leśna i inne zielone obrzeża stolicy to wybór wielu rodzin, które nie mogą (albo nie chcą) rezygnować z pracy w Warszawie, ale jednocześnie nie wyobrażają sobie wychowywania dzieci w centrum miasta.

Lasy, mniejsze społeczności i kameralne szkoły to miejsce idealne do wychowania dzieci. To dobre rozwiązanie dla tych, którzy szukają balansu między pracą, a życiem rodzinnym. Choć takie rozwiązanie nie jest oczywiście pozbawione wad. W przypadku mieszkania na obrzeżach, trzeba liczyć się z kosztami dojazdów i czasem, który trzeba na nie przeznaczyć.

Bielsko-Biała – moje największe zaskoczenie

To właśnie wybór Bielsko-Białej najbardziej mnie zdziwił. Bo to nie jest miasto, które zwykle pojawia się w rankingach "najlepszych miejsc do życia". A jednak, gdy spojrzeć na nie oczami rodzica, wszystko zaczyna mieć sens.

Góry są na wyciągnięcie ręki, dojazdy pomiędzy określonymi punktami wcale nie tak długie, a codzienność wydaje się być mniej nerwowa. Wciąż da się tu znaleźć dom z ogrodem w cenie, która w większych miastach jest już nieosiągalna. Dzieci mają przestrzeń do ruchu, a rodzice więcej spokoju.

W dobie możliwości pracy zdalnej, wybór mniejszego miasta do życia wydaje się być bardzo sensowny. Bo idealne miejsce, to czasem po prostu takie, które pozwala żyć wolniej, bliżej siebie i bez ciągłego poczucia, że wszystko jest wyścigiem.

Czytaj także: