zmęczona matka z dzieckiem
"Nie chcę drugiego dziecka. Jedno i tak mnie zniszczyło". fot. Storyblocks.com

Trafiłam ostatnio na post pewnej mamy, która zapytała wprost: jak to możliwe, że niektórzy mają trójkę albo czwórkę dzieci, skoro ona przy jednym ledwo oddycha. Napisała, że kocha swoje dziecko, ale drugi raz by się na to nie zdecydowała. I czytałam to z myślą: ok, ale to wcale nie był post o niechęci do macierzyństwa.

REKLAMA

To był post o zmęczeniu

Jedno dziecko potrafi wypełnić życie kobiet po brzegi. Tak, że nie zostaje już ani czasu, ani energii, ani przestrzeni na siebie. Dla wielu mam jedno dziecko to jak "pełen etat" z nadgodzinami, dyżurami nocnymi i ciągłym poczuciem odpowiedzialności. Tutaj nie ma przycisku pauzy. Dziecko jest wszędzie: w domu, w myślach i w codziennym planowaniu.

Tu nie chodzi tylko o fizyczną opiekę. Chodzi o nieustanne "bycie w gotowości", o nasłuchiwanie w nocy, planowanie każdego dnia pod potrzeby tej jednej małej osoby, myślenie za dwoje i bycie czyimś całym światem. Kobiety często słyszą, że "jedno dziecko to przecież luz". Dla nich jednak jedno dziecko to maksimum. Taki maluch potrafi zająć każdą minutę dnia i wyczerpać emocjonalnie do granic możliwości.

Presja społeczna wobec matek z jednym dzieckiem

Kiedy kobiety patrzą na matki z dwójką czy trójką dzieci, niektóre z nich zastanawiają się, jak to jest logistycznie możliwe. Jak dzieli się uwagę między dwoje lub troje dzieci, jak ogarnia się różne potrzeby i charaktery i jak nie zgubić siebie w całym tym codziennym chaosie.

Problem często nie tkwi w liczbie dzieci, tylko w presji społecznej, że "powinno się chcieć więcej" i "że zawsze trzeba dawać sobie radę". Dla wielu kobiet już jedno dziecko jest ogromnym wyzwaniem i przekroczeniem granic własnych możliwości, a oczekiwanie, że powinny mieć drugie (a może nawet i trzecie), bywa dla nich przytłaczające. Tu nie chodzi o brak miłości, tylko o świadomość własnych ograniczeń i odpowiedzialność za siebie, relacje i własne zdrowie psychiczne.

Ten felieton nie jest przeciwko wielodzietności. To refleksja o prawdzie. Kobiety, które mają jedno dziecko, mogą czuć, że to już wystarczająco dużo obowiązków i zaangażowania, i to jest w porządku. Rodzicielstwo to nie są zawody w poświęceniu ani ranking wytrzymałości. Jedno dziecko może wypełnić życie w pełni, i nie ma co się tego wstydzić ani tego bagatelizować.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
Czytaj także: