Na zdjęciu mama śpi z synkiem.
Wiele mam śpi z dzieckiem, bo tak dziecko czuje się bezpieczniej i szybciej zasypia. storyblock.com

Wspólne spanie z dzieckiem od lat dzieli rodziców. Jedni uważają je za naturalny sposób budowania bliskości, inni za poważny błąd wychowawczy. Gdy do dyskusji włącza się teściowa, emocje nasilają się. Historia mamy, która śpi z 1,5-rocznym synkiem, wywołała prawdziwie burzliwą dyskusję wśród rodziców.

REKLAMA

"Śpię z synkiem w dzień i w nocy. Z mężem śpimy osobno, bo on wstaje o 5 rano do pracy. Synek ma 1,5 roku i od urodzenia śpi ze mną. Dla mnie to naturalne, ale teściowa uważa, że krzywdzę dziecko. Mąż mówi, że sam dojrzeje do spania osobno. I już nie wiem, co myśleć" – napisała jedna z mam na popularnym forum parentingowym.

Wpis wywołał ogromną dyskusję. Pojawiło się pod nim setki komenatrzy. Temat wspólnego spania z dzieckiem od lat dzieli rodziców, a gdy do rozmowy włącza się teściowa, emocje zwykle sięgają zenitu.

"Każdy robi jak uważa"

Wiele mam uspokajało autorkę posta, że nie robi nic złego. Jedna z nich podkreślała, że sama od początku uczyła dzieci spać samodzielnie, ale nie uważa wspólnego spania za krzywdzące. To po prostu kwestia wyboru i potrzeb rodziny. Inna pisała, że jej córka śpi sama, ale nad ranem przychodzi do rodziców po przytulenie i bliskość.

Pojawiały się też głosy mam, które śpią z dziećmi w jednym łóżku i uważają to za piękne, ważne doświadczenie. Podkreślały, że nocne tulenie daje dzieciom ogromne poczucie bezpieczeństwa, a ten etap szybko mija, bo nastolatki raczej nie będą już chciały spać z rodzicami.

"Teściowej chodzi o jej syna"

Nie brakowało też humorystycznych komentarzy. Część osób żartowała, że problem teściowej może dotyczyć nie tyle wnuka, co jej własnego syna, który śpi osobno. Inni zwracali uwagę, że takie uwagi często wynikają z troski o związek partnerów, choć bywają wyrażane w mało delikatny sposób.

'Uczysz dziecko zależności"

Były też bardziej krytyczne opinie. Niektóre mamy uważały, że choć bliskość jest ważna, to wspólne spanie może utrudnić dziecku naukę samodzielności i bardzo ograniczać mamę. Podkreślały, że ich dzieci od urodzenia spały same w łóżeczku, a mimo to nie brakuje im miłości i czułości.

Pojawiły się również głosy, że drzemki w ciągu dnia z dzieckiem mogą być problematyczne, jeśli kosztem snu zaniedbywane są inne obowiązki, choć jednocześnie wiele osób zaznaczało, że każda rodzina ma swoją dynamikę i potrzeby.

"Dajesz mu miłość i bezpieczeństwo"

Wielu komentujących podkreślało, że wspólne spanie to przede wszystkim bliskość i regulacja emocji dziecka. Ich zdaniem, jeśli mama i dziecko czują się dobrze z taką formą snu, to nie ma powodu, by ją zmieniać tylko dlatego, że ktoś z zewnątrz uważa inaczej.

Niektóre mamy pisały też, że drzemki z dzieckiem dodają im energii i pomagają lepiej funkcjonować w ciągu dnia, a wypoczęta mama to spokojniejsza mama.

A gdzie leży prawda?

Wspólne spanie z dzieckiem to temat, który nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Dla jednych będzie naturalną oznaką bliskości, dla innych granicą, której nie chcą przekraczać. Wydaje mi się jednak, że kluczowe jest tu uwzględnienie potrzeb dziecka, komfortu rodziców i relacja partnerska.

Jeśli wspólne spanie nie powoduje konfliktów w związku i wszyscy czują się z nim dobrze, nie ma powodu, by traktować je jako "krzywdzące". Jeśli jednak zaczyna być źródłem napięć, warto szukać rozwiązań, które uwzględnią potrzeby wszystkich domowników.

A jakie jest Wasze zdanie? Śpicie ze swoimi dziećmi?

Czytaj także: