Na zdjęciu mężczyzna patrzy na brzuch ciężarnej partnerki.
Niektóre kobiety późno dowiadują się o tym, że zostaną mamą. To bardzo wpływa na ich dotychczasowe życie. storyblock.com

Coraz więcej kobiet decyduje się na macierzyństwo po 35. roku życia. Czasem jednak ciąża pojawia się zupełnie niespodziewanie, nawet wtedy, gdy przez lata wydawało się to niemożliwe. Historia 37-letniej kobiety, która dowiedziała się, że zostanie mamą, pokazuje, jak bardzo późne macierzyństwo potrafi przewrócić życie do góry nogami.

REKLAMA

Ostatnio dużo mówi się o późnym macierzyństwie. Medycyna daje dziś możliwości, o których nasze mamy mogły tylko marzyć – mrożenie komórek jajowych, zaawansowana diagnostyka, lepsza opieka okołoporodowa. Mówi się nawet, że dzisiejsze czterdziestki to nowe trzydziestki. Coś w tym jest – jesteśmy bardziej świadome, dbamy o zdrowie, mamy dostęp do wiedzy i narzędzi, które jeszcze kilkanaście lat temu były nieosiągalne.

Tu nie chodzi tylko o fizyczność

A jednak mam wrażenie, że w rozmowie o późnym macierzyństwie zbyt często skupiamy się na biologii, a zbyt rzadko na psychice. Na jednym z forów trafiłam na wpis kobiety, która w wieku 37 lat dowiedziała się, że jest w ciąży. Lata wcześniej usłyszała diagnozę, że nie będzie mogła mieć dzieci. Pogodziła się z tym i jakoś ułożyła sobie życie. Życie jednak ją zaskoczyło.

"Mam 37 lat i jestem w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, które teoretycznie miało się nigdy nie pojawić. Przez lata pogodziłam się z myślą, że nie zostanę mamą. Ułożyłam więc życie po swojemu: mam pracę, dom, wieloletniego, wspierającego partnera. Są też zobowiązania takie jak leasing na auto, kredyt. Skoro dziecka miało nie być, to podejmowałam decyzje jak osoba, która dzieci nie planuje. I nagle pojawiła się… ciąża."

Czytając ten fragment, pomyślałam, jak ogromny to musi być wstrząs. Ciąża przyszła do kobiety, która miała już poukładane życie według zupełnie innego scenariusza. Sama planowałam macierzyństwo bardzo racjonalnie, chciałam wszystko wiedzieć, mieć pod kontrolą, bo nie lubię zaskoczeń. Byłam też dużo młodsza. Zupełnie nie dziwi mnie niepewność i zagubienie tej kobiety.

Wyprawka to dopiero początek drogi

W swoim wpisie pisze też o wyprawce i o tym, jak bardzo przytłacza ją nadmiar informacji o tym, czego dziecko potrzebuje na start. Jej siostry mają już dorosłe dzieci, więc nie ma wokół siebie kogoś z aktualnym doświadczeniem, kogo mogłaby poprosić o radę. Czuje się w tym wszystkim bardzo samotna.

"Z jednej strony wiem, że obiektywnie jesteśmy w dobrej sytuacji – mam gdzie wracać po macierzyńskim, mam stały dochód, partner jest czuły i zaangażowany, teraz robimy remont, żeby zdążyć przed porodem. Z drugiej strony przygniata mnie to wszystko, czym bombarduje internet: przewijak, określony model wózka, kokon od fizjoterapeuty, podgrzewacz do chusteczek, kosze na pieluchy, nowe ciuszki… Trafiłam nawet na historię kobiety w podobnym wieku, która wydała 14 tysięcy złotych na wyprawkę i zaczęłam się w tym wszystkim gubić.”

Poruszyło mnie to zdanie. Bo wyprawka – która dziś spędza jej sen z powiek – to dopiero początek drogi. Za nią będą nieprzespane noce, lęki, miłość, zmęczenie, odpowiedzialność, której nie da się przewidzieć ani zaplanować. Czuć w jej słowach zagubienie w roli, której miała już nie odgrywać w swoim życiu. Choć pozornie mówi o wyprawce, w środku czuje, że to wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż zakupy dla dziecka.

Chciałoby się napisać jej, że naprawdę nie potrzebuje wszystkiego z list "must have", że wiele rzeczy okaże się zbędnych, a inne przyjdą naturalnie. Ale macierzyństwa nie da się komuś opowiedzieć tak, żeby oszczędzić mu emocji. Każda z nas musi przejść tę drogę po swojemu, z własnym bagażem doświadczeń i lęków.

Późne macierzyństwo bywa wyzwaniem, ale które nim nie jest? Czy wiek naprawdę ma aż takie znaczenie? Czy młodość i sprawność są ważniejsze niż stabilność, świadomość i doświadczenie życiowe? Pewnie każda z nas odpowie na to pytanie inaczej.

Jedno wiem na pewno – macierzyństwo nie ma jednego scenariusza. Nie ma idealnego momentu, idealnego wieku ani idealnej listy zakupów. Są tylko kobiety, które w bardzo różnych momentach życia dowiadują się, że zostaną mamami i próbują jakoś ułożyć w głowie tę nową historię. Historię, która mimo wielu rad i przewidywań, jeszcze pewnie wiele razy zaskoczy je w życiu.

Czytaj także: