Na zdjęciu widać dziewczynkę patrzącą w górę.
Syndrom Alicji w Krainie Czarów to zespół neurologicznych objawów. storyblock.com

Gdy dziecko nagle mówi, że mama jest "malutka", a pokój wygląda zupełnie inaczej niż zwykle, rodzice mogą odczuwać niepokój. Takie doświadczenia bywają objawem rzadkiego zaburzenia neurologicznego zwanego syndromem Alicji w Krainie Czarów.

REKLAMA

Syndrom Alicji w Krainie Czarów to rzadkie zaburzenie postrzegania rzeczywistości, które pojawia się także u dzieci. Nie jest to choroba psychiczna, lecz sposób w jaki mózg na pewien czas zaczyna inaczej interpretować bodźce wzrokowe i przestrzenne. Osoba doświadczająca syndromu Alicji w krainie czarów (ang. Alice in Wonderland Syndrome, AIWS) widzi realny świat, ale odbiera go w zniekształcony sposób. Osoby, przedmioty lub fragmenty własnego ciała mogą wydawać się nienaturalnie małe, zbyt duże, zbyt blisko albo bardzo daleko.

Rodzice i dzieci mogą być przerażeni

Objawy bywają zaskakujące i niepokojące dla rodziców. Dziecko może mówić, że mama "zmalała", że pokój nagle zrobił się ogromny albo że jego ręce wyglądają inaczej niż zwykle. Czasem towarzyszy temu poczucie nierealności otoczenia, dezorientacja lub lęk. Dla dziecka nie jest to zabawa ani fantazja. Te wrażenia są dla niego całkowicie prawdziwe i może to być bardzo stresujące.

Czy to niebezpieczne?

Choć sama nazwa brzmi bajkowo i dosyć tajemniczo, syndrom nie jest groźny sam w sobie i zazwyczaj ma charakter przejściowy. Epizody trwają krótko i często ustępują samoistnie. Największym problemem bywa strach dziecka, które nie rozumie, co się z nim dzieje oraz niepokój dorosłych, obawiających się poważnych zaburzeń neurologicznych lub psychicznych.

Skąd się bierze to zjawisko?

Syndrom Alicji w Krainie Czarów nie pojawia się jednak bez przyczyny. Najczęściej wiąże się z migreną, szczególnie u dzieci, ale może też wystąpić w przebiegu infekcji wirusowych, przy wysokiej gorączce, po urazach głowy, a rzadziej w związku z padaczką lub działaniem niektórych leków. U dzieci bardzo często pojawia się właśnie w okresie infekcji lub jako jeden z pierwszych sygnałów migreny.

Dlaczego akurat Alicja w Krainie Czarów?

Nazwa zespołu pochodzi od słynnej książki Lewisa Carrolla, w której główna bohaterka wielokrotnie zmieniała rozmiar. Raz była bardzo mała, innym razem ogromna. Te literackie opisy zaskakująco trafnie oddają subiektywne odczucia osób doświadczających tego zaburzenia. Podobno sam Carroll cierpiał na napady migreny z aurą i to właśnie stało się inspiracją do napisania przygód Alicji.

Czy to są halucynacje?

Jednym z częstych nieporozumień jest mylenie syndromu z halucynacjami. W rzeczywistości nie ma on nic wspólnego z psychozą. Dziecko nie widzi rzeczy, których nie ma, lecz inaczej interpretuje to, co widzi naprawdę. Zwykle zachowuje świadomość, potrafi opisać swoje wrażenia i pozostaje w kontakcie z otoczeniem.

Czy da się to jakoś wyleczyć?

Samego syndromu nie da się wyleczyć, bardziej skupiamy się ale na znalezieniu i leczeniu jego przyczyny. Jeśli epizody są związane z migreną, skupia się na jej terapii. Jeśli towarzyszą infekcji wiemy, że ustępują wraz z jej wyleczeniem. W przypadku nawracających objawów konieczna jest konsultacja neurologiczna.

Równie ważne jak sama diagnostyka, jest spokojne wsparcie dziecka i wyjaśnienie mu, że to znane zjawisko, które minie.

Do lekarza warto zgłosić się zawsze wtedy, gdy objawy pojawiają się po raz pierwszy, powtarzają się, nasilają lub towarzyszą im inne niepokojące sygnały. Możemy do nich zaliczyć: silne bóle głowy, zaburzenia mowy czy drgawki.

Czytaj także: