
Prosisz dziecko kolejny raz, a ono wciąż nie reaguje? Frustracja narasta i masz wrażenie, że zaraz wybuchniesz. Dr Daniel Amen przypomina jednak, że im częściej powtarzamy polecenie, tym większe ryzyko reakcji, która szkodzi relacji. Na szczęście są sposoby na to, by to zmienić.
Chyba wszyscy znamy ten moment, kiedy prosimy dziecko o coś kolejny raz, a ono wciąż nie reaguje? Napięcie rośnie, cierpliwość się kończy i zanim się zorientujemy, w głosie pojawia się złość, a czasem nawet krzyk.
Dr Daniel Amen, znany psychiatra dziecięcy zwraca uwagę na ważną zależność – im częściej powtarzamy polecenie, tym większe ryzyko, że zareagujemy w sposób krzywdzący. Chodzi tu zatem zarówno o dobro samego dziecka, jak i naszej relacji z nim.
Na profilu @centrum.nauki.limes, w komentarzu do rolki z dr Danielem Amen, czytamy jak się prawidłowo zachować w takiej sytuacji. Chodzi o sytuację, kiedy dziecko nas nie słucha, a irytacja po ludzku wzrasta. Krzyk może chwilowo zadziałać, ale nie uczy niczego dziecka i nie buduje zaufania.
Jak więc reagować, gdy dziecko nie słucha, mimo próśb?
1. Wyraźnie powiedz, jakie masz oczekiwania
Zamiast ogólnego "zrób to", lepiej postawić sprawę konkretnie: "Chciałabym, żebyś zrobił to, o co cię proszę w ciągu 10 minut”. Dzieci łatwiej reagują, gdy wiedzą, co dokładnie i w jakim czasie ma się wydarzyć.
2. Bądź konsekwentna i opanowana
Jeśli dziecko nie reaguje, przypomnij mu (bez zbędnych emocji) co ma zrobić i daj możliwość zdecydowania w jaki sposób ma to wykonać. "Możesz zacząć teraz albo za dwie minuty, ty decydujesz, ale musi to być zrobione". Konsekwencja w komunikacji daje dziecku przewidywalność i spokój.
3. Emocje na bok
Warto pamiętać, że brak reakcji ze strony dziecka nie oznacza, że ono nas atakuje. Naszym celem nie jest rozładowanie własnej frustracji, ale nauczenie dziecka odpowiedzialności za działanie (lub jego brak).
4. Unikaj pustych ostrzeżeń
Jeśli mówimy: "Ostatni raz powtarzam!", a potem prosimy po raz kolejny, dziecko szybko uczy się, że granice są ruchome. Słowa zawsze powinniśmy dotrzymywać.
Pamiętajmy, że jeśli chcemy nauczyć czegoś dziecko, musimy to robić ze spokojem i opanowaniem. Krzyk z bezsilności do niczego dobrego nie doprowadzi. Naszą najważniejszą rolą w tym kontekście jest nauczenie dziecka konsekwencji swojego postępowania, a nie ślepego posłuszeństwa.
