
Zachowanie dziecka potrafi wywołać w rodzicu bezsilność, złość i poczucie porażki. W momentach napięcia nie potrzeba jednak długich tłumaczeń ani kar. Czasem wystarczy jedno zdanie, które rozbraja emocje.
Dziecięcy wybuch emocji
"Złe" zachowanie dziecka bardzo rzadko wynika ze "złej woli". Najczęściej jest sygnałem frustracji, zmęczenia albo braku umiejętności poradzenia sobie z emocjami. Krzyk, rzucanie przedmiotami czy odmowa współpracy, to sposób dziecka na powiedzenie: "jest mi ciężko".
Na szczęście jest pewne zdanie, które dobrze działa w momentach napięcia: w sklepie, gdy dziecko wpada w złość, w domu przy odrabianiu lekcji, podczas porannego pośpiechu albo gdy słyszysz "nie" po raz dziesiąty. Właśnie wtedy rodzic najczęściej reaguje impulsywnie, a dziecko zamyka się jeszcze bardziej. Zamiast dyscypliny potrzebne jest wtedy regulowanie emocji.
Jedno zdanie, które gasi dziecięcy bunt
Zdanie, które naprawdę mi wtedy pomaga, brzmi: "Widzę, że jest ci teraz bardzo trudno". To zdanie nie ocenia, nie poucza i nie zaprzecza emocjom dziecka. Pokazuje, że rodzic zauważa jego stan i jest po jego stronie, nawet jeśli nie zgadza się na konkretne zachowanie.
To zdanie działa, bo daje dziecku poczucie bycia zrozumianym. Kiedy emocje zostają nazwane i zaakceptowane, napięcie zaczyna opadać. Mózg dziecka przełącza się z trybu walki na tryb rozmowy, a to otwiera drogę do współpracy i zmiany zachowania.
Na przykład możesz wtedy powiedzieć: "Widzę, że jest ci trudno. Nie mogę się zgodzić na bicie, ale możemy znaleźć inny sposób, żebyś powiedział, co czujesz".
To uczy dziecko, że jego emocje są w porządku, ale nie każde zachowanie jest akceptowalne.
Czego unikać, nawet jeśli emocje sięgają zenitu?
W chwilach napięcia warto unikać zdań typu "przestań", "nie przesadzaj", "nic się nie stało". One unieważniają emocje dziecka i często pogarszają sytuację. Jedno spokojne, empatyczne zdanie działa lepiej niż długi wykład czy groźby.
To jedno zdanie nie rozwiąże wszystkich problemów wychowawczych, ale może być potężnym narzędziem w codziennych kryzysach.
