Instagram @aneta_zajac_official

Rozstanie Anety Zając i Mikołaja Krawczyka to jeden z najgorętszych tematów polskich mediów - począwszy od 2012 roku aż do dziś. Ale tylko jedna strona dostarcza tabloidom paliwa - Krawczyk. Bo Zając zachowuje milczenie. Nie komentuje niewybrednych zaczepek ojca swoich dzieci, nie wypowiada się na temat jego nowej rodziny, nie prowokuje. I dzięki temu wygrywa w medialnym sporze, a przy okazji chroni swoich synów. Warto się zainspirować.

REKLAMA

Gdy Aneta Zając pojawiła się w naszym studiu na nagraniu podcastu "Bliżej", urzekła nas swoim spokojem. Emanowała jakąś taką wewnętrzną równowagą, promieniała. Wiadomo, bo sama o tym wielokrotnie opowiadała, że jest teraz w dobrym momencie życia - wygląda i czuje się świetnie (potwierdzam!). Ale nie tylko o to chodzi. Zając ma w sobie bowiem coś, co każe nam wierzyć, że jest jej ze sobą dobrze. To inspirujące. Dlatego razem z Martyną Wyrzykowską, z którą mam przyjemność prowadzić podcast "Bliżej", drążyłyśmy, jak tego dokonała.

Bo przecież życie nie szczędziło Anecie kopniaków – ryzykowna ciąża bliźniacza, przedwczesny poród, rozstanie z ojcem dzieci, a potem medialna nagonka i nieustanne ataki z jego strony. Jak to przetrwać, mając na głowie pracę, w której jest się na świeczniku, i małe dzieci, wymagające rehabilitacji? – Da się, naprawdę – mówi nam Aneta.

A jednak, drążyłam. Ciekawiło mnie, jak znosiła ciągłe wynurzenia byłego partnera, jego sesje zdjęciowe z kolejnymi ukochanymi, w końcu – mało eleganckie komentarze, jakie do dziś publikuje w social mediach. No i jeszcze jedno – jak sprawić, by tak trudna relacja między rodzicami nie przeniosła się na dzieci? Zając tłumaczy, że to na pewno wielkie wyzwanie, jeśli wciąż mamy w sobie silne, negatywne emocje. A ona ich już nie ma.

– Wiem, że zdrowe relacje, dobre relacje [z ojcem - przyp. red.] są bardzo, bardzo ważne dla dziecka – powiedziała nam aktorka. – Ja, patrząc na naszych synów, widzę po prostu cudowne dzieci, którym chcę dać jak najwięcej dobrych rzeczy i dobrych wzorców, np. że szacunek jest bardzo ważny, bez względu na to, kim dana osoba jest, ile ma na koncie, jak się ubiera i w ogóle. (...) A poza tym, nie ma co obciążać dzieci sprawami dorosłych i jakimiś naszymi emocjami czy sprawami, w których dzieci po prostu nie powinny brać udziału. 

Mądre, prawda? Wiele gwiazd rodzimego show-biznesu mogłoby przyjąć podobną postawę. Uniknęlibyśmy wtedy publicznego prania brudów, przez które zawsze – wcześniej czy później – cierpią dzieci.

Aneto, klasa!

Całą rozmowę z Anetą Zając w podcaście "Bliżej" obejrzycie tutaj: