Na zdjęciu nastolatka na terapii
Problemy psychiczne dzieci i nastolatków rosną w zatrważającym tempie. storyblock.com

Coraz częściej mówimy o kryzysie zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży. O lękach, niskiej odporności na stres, braku wiary w siebie. Jednocześnie wielu rodziców robi wszystko, by dzieciom było łatwiej. I właśnie w tym tkwi problem. Tak twierdzi światowej sławy psychiatra.

REKLAMA

Na profilu @centrum.nauki.limes natknęłam się na fragment rozmowy z dr Danielem Amen, który mówi wprost: wychowujemy psychicznie słabe dzieci, bo robimy za dużo za nie. Ta wypowiedź zwróciła moją uwagę, bo nadmierne wyręczanie dzieci obserwuję nie tylko w swoim otoczeniu, ale mówiąc szczerze, czasem także u siebie.

Jak objawia się nasza nadopiekuńczość?

Dziecko zapomni zeszytu do szkoły? Rodzic natychmiast przywozi. Dziecko się nudzi? Szybko podsuwamy gotowe zajęcie. Kiedy pojawia się jakakolwiek trudność, czy dyskomfort natychmiast staramy się dziecku pomóc, by zaoszczędzić mu negatywnych emocji. Problem w tym, że w ten sposób zabieramy dziecku coś bardzo ważnego – możliwość uczenia się na własnym doświadczeniu.

Nie "ratuj" ciągle swojego dziecka

Dr Daniel Amen od ponad 40 lat zajmuje się neuropsychologią i rozwojem mózgu, a w swoich badaniach i publikacjach pokazuje, jak codzienne decyzje dorosłych wpływają na odporność psychiczną dzieci. Jego przekaz jest spójny z tym, co od lat mówią psychologia rozwojowa, pedagogika oraz podejście Montessori. Dzieci rozwijają się wtedy, gdy mogą samodzielnie próbować, popełniać błędy i ponosić konsekwencje. Oczywiście przy obecności dorosłego, ale bez ciągłego ratowania.

Nie myl troski z nadopiekuńczością

Problemem nie jest troska o dziecko, tylko nadopiekuńczość, która podszyta jest lękiem dorosłych. Strachem o negatywne odczucia – że dziecku będzie trudno, że się rozczaruje, że poczuje złość albo smutek. Tymczasem to właśnie te emocje są naturalnym elementem rozwoju i budowania odporności psychicznej.

Mały poradnik dla rodziców

W opisie do rolki znajdziemy krótki poradnik dla rodziców chcących pracować nad swoją nadopiekuńczością

Nie wyręczaj. Towarzysz.

Dziecko nie nauczy się odpowiedzialności, jeśli za każdym razem ktoś je ratuje. Twoja obecność jest ważna, ale nie musisz robić wszystkiego za nie.

Nie zabieraj dziecku frustracji.

Frustracja nie jest wrogiem. To ona uczy cierpliwości, regulowania emocji i szukania rozwiązań.

Buduj sprawczość.

Pozwalając dziecku działać i doświadczać skutków swoich decyzji.

Ufaj, że sobie poradzi.

Wiara rodzica w dziecko jest fundamentem jego wewnętrznej siły. Jeśli ty w nie nie wierzysz, dlaczego ono miałoby wierzyć w siebie?

Nie ratuj, jeśli nie trzeba.

Pamiętaj, że czasem najlepszą pomocą jest krok do tyłu. Dla dziecka to sygnał, że spokojnie da sobie radę.

Zobacz, co jeszcze mówi dr Amen:

Czytaj także: