Na zdjęciu mama żegna córkę przed szkołą.
Niektóre szkoły nie są w stanie sprostać wymogom utrzymania temperatury w sali, dlatego odwołują lekcje. storyblock.com

Silny mróz i trudne warunki pogodowe sprawiły, że część uczniów nie wróciła do szkół po przerwie świątecznej. Samorządy i dyrektorzy placówek zdecydowali się na zawieszenie zajęć, argumentując to troską o bezpieczeństwo dzieci oraz zbyt niską temperaturą w budynkach szkolnych.

REKLAMA

Silny mróz i trudne warunki pogodowe sprawiły, że część uczniów nie wróciła do szkół po przerwie świątecznej. Samorządy i dyrektorzy placówek zdecydowali się na zawieszenie zajęć, argumentując to troską o bezpieczeństwo dzieci oraz zbyt niską temperaturą w budynkach szkolnych.

Mróz to też problemy komunikacyjne

Jak informuje Infor.pl, w niektórych regionach kraju zdecydowano się na zawieszenie zajęć dydaktycznych z powodu silnych mrozów, intensywnych opadów śniegu oraz problemów komunikacyjnych. Decyzje te zapadły lokalnie, po analizie warunków pogodowych i w porozumieniu z organami prowadzącymi szkoły.

Zbyt niska temperatura w budynku

Powodem odwoływania lekcji są nie tylko trudności z dojazdem uczniów do placówek, ale także zbyt niska temperatura panująca w salach lekcyjnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami szkoły mają obowiązek zapewnić uczniom odpowiednie warunki do nauki, w tym minimalną temperaturę w pomieszczeniach. Jeżeli nie jest to możliwe, dyrektor szkoły ma prawo zawiesić zajęcia ze względów bezpieczeństwa.

Zawieszenie zajęć można rozważyć, gdy temperatura zewnętrzna przez dwa kolejne dni spada poniżej około – 15°C, a ryzyko dla zdrowia uczniów podczas dojazdu do szkoły lub w samych klasach jest wysokie.

Dodatkowo szkoła ma obowiązek zapewnić w salach temperaturę co najmniej 18°C. Jeżeli nie jest to możliwe, np. z powodu ekstremalnego mrozu i problemów z ogrzewaniem, dyrektor ma podstawy do podjęcia decyzji o zawieszeniu zajęć. Prawo oświatowe dopuszcza więc czasowe zawieszenie zajęć w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak ekstremalne warunki pogodowe. Decyzja ta podejmowana jest przez dyrektora szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia lub życia uczniów.

Gdzie zawieszono już lekcje?

W gminie Kozłowo (woj. warmińsko-mazurskie) wprowadzono nauczanie zdalne już od 7 stycznia w kilku szkołach, bez czekania na ustawowe dwa dni.

W innych regionach kraju dyrektorzy także monitorują prognozy i pomiary temperatury. Nie wykluczone są zamknięcia kolejnych placówek. O decyzji będą informować dyrektorzy poszczególnych placówek. Może ona nastąpić z dnia na dzień.

Obecnie największe ryzyko zamknięcia szkół dotyczy północno-wschodniej Polski - województw podlaskiego, warmińsko-mazurskiego oraz północnego Mazowsza. Tu prognozy pogody zapowiadają utrzymanie się mrozów.

Zawieszenie zajęć nie zawsze oznacza całkowitej przerwę w nauce

Jeżeli przerwa trwa dłużej niż dwa dni, szkoła ma obowiązek zorganizować nauczanie zdalne. Zajęcia powinny odbywać się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, tak aby uczniowie mogli realizować podstawę programową mimo braku zajęć stacjonarnych. Zdalne lekcje powinny rozpocząć się najpóźniej trzeciego dnia przerwy i odbywać się z wykorzystaniem metod oraz technik kształcenia na odległość.

Samorządy podkreślają, że decyzje o odwoływaniu lekcji mają charakter tymczasowy i są uzależnione od bieżącej sytuacji pogodowej. Jeśli warunki ulegną poprawie, uczniowie wrócą do szkół. W przeciwnym razie, możliwe są kolejne zmiany w organizacji nauki.

Źródło: infor.pl

Czytaj także: