tata z córką
Ta historia rozpaliła sieć do czerwoności. fot. Pexels.com

Historia opisana na brytyjskim forum Mumsnet rozpaliła internet do czerwoności. Pewna kobieta napisała wprost, że jej mąż, niepracujący z powodów zdrowotnych, narzeka na konieczność opieki nad własnymi dziećmi, gdy ona wychodzi do pracy. Komentarze posypały się lawinowo.

REKLAMA

Żona pracuje, ale to mąż najbardziej narzeka

Sfrustrowana matka opisała swoją sytuację na forum Mumsnet, popularnym brytyjskim portalu parentingowym. Kobieta pracuje na część etatu, a jej mąż pozostaje bez pracy z powodu problemów zdrowotnych. Mimo wcześniejszych ustaleń dotyczących grafiku, mężczyzna regularnie krytykuje jej godziny pracy.

Jak napisała autorka posta, jej mąż twierdzi, że "powinna znaleźć pracę, która pasuje do godzin szkolnych i że nie ma mowy, żeby pracowała w weekend", mimo że, jak podkreśla, "znał dni i godziny, w których pracuje i oboje zgodzili się, że to będzie w porządku".

"On tylko odwozi i odbiera dzieci"

Najbardziej frustrujące dla kobiety jest to, że zakres obowiązków męża jest bardzo ograniczony. Jak wyjaśnia, mężczyzna wykonuje tylko jeden poranny dowóz dzieci do szkoły i jeden odbiór, a resztę dnia spędza według własnego uznania.

Po powrocie z pracy słyszy jednak narzekania, że "musiał cały dzień zajmować się dziećmi". Historia wywołała lawinę komentarzy w sieci.

Użytkownicy Mumsnet szybko stanęli po stronie kobiety. Jedna z komentujących napisała wprost:

– No cóż, on naprawdę powinien wnieść realny wkład w życie rodzinne. Jeśli nie może pracować, powinien zajmować się dziećmi i domem! Jeśli nie robi ani jednego, ani drugiego, to jaki jest sens, żeby tam był? (Oczywiście z wyjątkiem poważnej niepełnosprawności).

Inna dodała:

– Oczywiście, że nie jesteś nierozsądna. Czy on uważa, że żadne z was nie powinno pracować?

Może powodem jest... zazdrość?

Autorka posta przyznała, że jej zdaniem mąż może być zazdrosny, że ona wychodzi do pracy, a on zostaje w domu. Jak napisała:

– Mam wrażenie, że jest zazdrosny, bo ja mogę chodzić do pracy, a on utknął w domu. Zawsze pracował, aż do momentu, gdy nie był już w stanie. Powód, dla którego nie może pracować, raczej się nie poprawi.

Jedna z matek odpowiedziała jej bez owijania w bawełnę:

– W takim razie musi pogodzić się z rolą ojca zostającego w domu. Może zaproponuj mu terapię, jeśli uważasz, że trudno mu poradzić sobie z tą zmianą.

Ta historia pokazuje jedno: coraz więcej kobiet głośno mówi o nierównym podziale obowiązków i emocjonalnym ciężarze, jaki dźwigają w swoich związkach.

Źródło: nypost.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
Czytaj także: