
Czytanie może być lepszą frajdą niż tablet czy smartfon – wystarczy kilka prostych trików, by dziecko samo sięgnęło po książkę. Sprawdzone pomysły, które pomogły już wielu rodzicom: wspólne czytanie, audiobooki, książki interaktywne i dobieranie tytułów do zainteresowań. Zadziała nawet u największych "ekranowych" opornych!
Czytanie może być lepszą frajdą niż tablet
W jednym z moich ostatnich tekstów pokazałam 10 serii książkowych, które wciągają bardziej niż telewizja – od "Koszmarnego Karolka" po "Magiczne drzewo". Wiele z tych książek uwielbiają moi synowie, którzy mają 5 i 7 lat. Te dla starszych dzieci z chęcią sama także czytam, kiedy potrzebuję czegoś lekkiego i przenoszącego do świata przygód.
Wielu znanych mi rodziców mówi mi, ze moje książkowe polecajki im się sprawdzają i dzieci naprawdę zaczęły czytać. Pomyślałam więc, że podzielę się też moimi trikami na to, jak rozczytać dzieci i jak zachęcić je w ogóle do książek. Jeśli dziecko woli tablet od książki, a czytanie wydaje mu się "nudne" sprawdzą się idealnie. Oto 7 prostych trików, które pomogą ci zmienić nawyki pociechy to bez przymusu i z uśmiechem.
1. Czytajcie razem – i nie tylko na dobranoc
Wspólne czytanie to coś więcej niż nauka – to czas poświęcony na bliskość. Wystarczy 10-15 minut dziennie: rano przy śniadaniu, w kolejce do lekarza, przed snem. Dzieci często nie chcą same czytać, ale uwielbiają, gdy ktoś czyta im z emocjami.
Jeśli pokażesz, że książka potrafi bawić, wzruszać i rozśmieszać – tablet naprawdę pójdzie w odstawkę. Warto też po nią sięgać w wolnych chwilach w dzień i samemu też pokazywać dzieciom, że tak spędzamy czas, odpoczywając – one naśladują nas nawet wtedy, gdy tego nie wiedzą.
2. Zamień lekturę w zabawę
Zrób z czytania teatrzyk. Czytajcie na głosy, wymyślajcie własne zakończenia, rysujcie sceny z książki. Jeśli dzieci jeszcze nie czytają w ogóle samodzielnie, wspólnie odgrywajcie znane dziecku fragmenty albo wymyślajcie swoje dalsze ciągi historii. Mogą to być fragmenty "Mikołajka" albo wymyślanie alternatywnych przygód Basi.
To sprawia, że książka staje się przygodą i ciekawym spędzaniem wspólnego czasu, a nie obowiązkiem. Sama też często zabieram dzieci do biblioteki z oddziałem dla dzieci: kilkulatki wybierają książki, a potem mogą się trochę pobawić w sali zabaw i pograć w gry dostępne w czytelni. Takie obcowanie z książkami to dla nich przygoda.
3. Włącz audiobooki
Jeśli dziecko nie przepada za samym czytaniem, pozwól mu słuchać. Audiobooki to świetny sposób, by przyzwyczaić dziecko do języka książki i rozbudzić wyobraźnię. Można ich słuchać w aucie, przy układaniu klocków, podczas rysowania czy przed snem. Dla wielu dzieci to pierwszy krok do sięgnięcia po papierowe wersje opowieści.
4. Dobieraj książki do zainteresowań dziecka
Książka musi trafiać w świat dziecka. Jeśli twoje dziecko kocha piłkę nożną, pokaż mu serię o piłkarzach "Najfutbolniejsi" autorstwa Roberto Santiago. Jeśli fascynują je tajemnice – sięgnijcie po "Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai" albo serie o Detektywie Pozytywce. Nie ma znaczenia, czy to klasyka, czy nowość.
Ważne, by dziecko mogło powiedzieć: "To o mnie!". Zawsze tez powtarzam, że jeśli interesują je głupkowate, historyjki i żarty rodem z "Koszmarnego Karolka", to warto mu pozwolić na ich czytanie. Tylko w ten sposób ma szansę złapać czytelniczego bakcyla.
5. Książka w wersji interaktywnej
Dla najmłodszych świetnie sprawdzają się książki z otwieranymi okienkami, naklejkami, zagadkami czy interaktywnymi zadaniami. Wciągają jak gra, ale rozwijają znacznie bardziej, a przy tym rodzic spędza z dzieckiem miły wspólny czas.
Starsze dzieci, które już mają nawyk sięgania po tablet czy smartfon, mogą korzystać z e-booków z ilustracjami lub nagraniami – tak, by książka rywalizowała z ekranem, ale na jego zasadach. Powoli dzięki temu może uda się przejść do tradycyjnych papierowych książek.
6. Daj przykład
Dzieci czytają nie dlatego, że im każemy, tylko dlatego, że nas widzą. Jeśli ty wieczorem sięgasz po książkę zamiast telefonu, dziecko to zapamięta. Nie musisz wygłaszać wykładów o "wartości literatury" – wystarczy, że zobaczy cię z książką w ręku – nie tylko wieczorem przed spaniem, ale i w dzień, jeśli znajdziesz na to wolna chwilę.
7. Nie zmuszaj – zachęcaj
Przymus to najprostszy sposób, by dziecko zniechęcić. Niech wybierze samo, nawet jeśli książka wydaje ci się "głupkowata". Jak pisałam już o tym w tekście o seriach książkowych, ale i tu kilka akapitów wcześniej. Od "Dziennika Cwaniaczka" zaczyna się miłość do czytania, która może trwać całe życie. Lepiej, by dziecko czytało coś lekkiego z radością, niż "ambitne" z niechęcią.
Na koniec: stwórz dom, w którym książki są "na wyciągnięcie ręki"
Niech leżą nie tylko na półce, ale też przy łóżku, w salonie, w aucie. Czasem wystarczy, że dziecko z nudów sięgnie po książkę – i już nie będzie chciało jej odłożyć.
Nie chodzi o to, by zabrać dziecku tablet i wszelkie cyfrowe urządzenia, ale by pokazać mu, że książka potrafi dać tyle samo frajdy – a często nawet więcej. Kiedy czytanie stanie się przyjemnością, nie obowiązkiem, dziecko samo zamieni ekran na papier.
