
Nie ma chyba bardziej przerażającego słowa w świecie relacji niż "toksyczna teściowa". Według amerykanki Janelle, bycie "tą teściową" nie jest losem zapisanym w gwiazdach – to kwestia... pustego kubka. Jej rada jest prosta: zanim zaczniesz wtrącać się w życie dorosłych dzieci, naucz się dbać o swoje własne.
Jedyny sposób, by nie stać się "toksyczną teściową"
"Klucz do bycia nietoksyczną teściową kryje się gdzieś w napełnianiu własnego kubka" – mówi Janelle, amerykańska twórczyni internetowa, której słowa szybko obiegły media społecznościowe. Jej zdaniem problem wielu matek dorosłych dzieci polega na tym, że nie mają swojego życia.
"Coś poza dziećmi, co sprawia, że czujesz się dobrze, spełniona i szczęśliwa" – tłumaczy.
To nie musi być nic wielkiego. Jak mówi, może to być pielęgnowanie przyjaźni, praca nad małżeństwem, nowe hobby, coś, co nie ma związku z byciem mamą.
Gdy dzieci odchodzą, a matka zostaje z pustymi rękami
Janelle zauważa, że wiele kobiet po odejściu dzieci z domu czuje się zagubionych.
"Kiedy ich dzieci dorastają, są nieprzygotowane, by zastąpić tę relację czymś innym" – mówi.
To właśnie wtedy pojawia się pokusa, by wtrącać się w życie młodych, komentować ich decyzje, krytykować synowe i snuć "niewinne" pytania.
To zjawisko ma nawet swoją nazwę – syndrom pustego gniazda. Nie jest to choroba, ale emocjonalny stan, który dotyka wielu matek, gdy ich dzieci stają się samodzielne. Już małe kroki – nowe hobby, aktywność społeczna, cel do osiągnięcia – mogą pomóc wrócić do równowagi.
"Moja teściowa potrzebuje hobby – nie plotek"
Internauci przyjęli słowa Janelle z entuzjazmem. Wielu z nich przyznało, że jej rada była jak kubeł zimnej wody dla matek dorosłych dzieci.
"Tak! Moja teściowa potrzebuje miłych hobby, a nie szpiegowania, podglądania i plotkowania" – napisała jedna z użytkowniczek.
Inna dodała: "Mówię to od lat. Moja toksyczna teściowa nie miała przyjaciół przez 18 lat, odkąd ją znam".
Ktoś inny zażartował: "Niech idzie, pozna ludzi, zainwestuje w swoje pasje!".
Przesłanie Janelle jest proste: kiedy twój "kubek" jest pełny, nie musisz pić z cudzego.
Źródło: kidspot.com.au
