
W mediach społecznościowych zyskał na popularności kontrowersyjny styl wychowania nazwany FAFO ("f*ck around and find out"). Opiera się on na pozwalaniu dzieciom doświadczać naturalnych konsekwencji ich decyzji, nawet jeśli będą one bolesne. Eksperci ostrzegają, że choć FAFO może budować samodzielność, niesie ze sobą ryzyko braku ochrony najwrażliwszych dzieci.
Co to jest FAFO i skąd się wziął trend?
FAFO, czyli po angielsku "f*ck around and find out", to podejście wychowawcze, które zakłada, że dzieci uczą się, gdy doświadczają naturalnych skutków swoich działań – bez nadmiernej ingerencji rodzica.
Idea ta w mediach społecznościowych staje się popularna szczególnie wśród matek, które publicznie opowiadają, jak pozwalają dzieciom ponosić konsekwencje decyzji – od niewłaściwej diety, poprzez niezakładanie kurtki, aż po odmowę opuszczenia łóżka rodzica.
W jednym z takich postów Kylie Kelce przyznała, że natrafiła na termin FAFO i zaczęła chodzić wokół tej myśli.
"Chodzi o to, żeby dzieci doświadczały naturalnych konsekwencji swoich działań, nie angażując się zbytnio".
Trend ten wyrasta w kontrze do nadopiekuńczości i niektórych form "łagodnego rodzicielstwa", które krytykom wydają się zbytnio chronić dziecko przed porażką i konsekwencjami.
Siła i pułapki: zalety FAFO według ekspertów
Zwolennicy FAFO twierdzą, że styl ten pomaga rozwijać w dziecku poczucie odpowiedzialności, samodzielność i odporność.
Terapeuta Sean O’Neill zauważa, że podczas gdy łagodne rodzicielstwo skupia się na empatii i więzi, "często brakuje mu poczucia odpowiedzialności osobistej i rozliczalności".
FAFO jego zdaniem wypełnia tę lukę, dając dzieciom władzę nad własnymi wyborami.
Psycholog Elina Telford dodaje, że podejście to "wspiera mózg w uczeniu się, stwarzając możliwości odporności, niezależności i rozwiązywania problemów". Pod warunkiem że dziecko wie, że rodzic "jest dostępny emocjonalnie i wspierający", gdy błędy je przerastają.
Dla kogo FAFO może być nieodpowiednie?
Jednak podejście FAFO nie jest pozbawione wad. Dzieci młodsze lub takie, które nie umieją przewidzieć skutków własnych decyzji, mogą doznać szkód – fizycznych lub emocjonalnych.
Licencjonowana pracownica socjalna, Trisha Sanders przestrzega, że "problem może pojawić się, gdy dziecko nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia ze strony opiekunów, gdy się wygłupia i nie potrafi sobie z tym poradzić".
Trudność leży też w emocjonalnym przygotowaniu rodzica:
"Świadome pozwolenie dziecku na coś negatywnego może być trudne" – mówi trener rozwoju dzieci, Mark Papadas.
Jeśli opiekun się cofa, może wysłać dziecku sygnał, że nie wierzy w jego kompetencje. Ponadto zbyt szybkie zwolnienie ze strefy opieki może prowadzić do zagubienia i braku poczucia bezpieczeństwa.
Źródło: huffpost.com
