
Być może znasz ten schemat: cisza, napięcie w powietrzu, powściągnięty oddech. Ktoś wraca do domu – ojciec, matka – a dom natychmiast przestaje być miejscem swobodnego bycia. Zaczynają rządzić nastroje jednej osoby, a wszyscy inni mają się "dostosować".
To nie brzmi jak przemoc. To nie krzyk, nie rękoczyny. A jednak to również może być doświadczenie głęboko raniące – zwłaszcza dla dziecka. Jeśli twoje dzieciństwo było nieprzewidywalne pod względem emocjonalnym, istnieje duża szansa, że wychowali cię rodzice niedojrzali emocjonalnie. I – choć to może trudne do przyjęcia – nie zdając sobie z tego sprawy, możesz powtarzać ten sam cykl w swoim rodzicielstwie.
Rodzic, który nie potrafi regulować emocji, staje się źródłem niepokoju
Rodzice niedojrzali emocjonalnie nie są "źli" z definicji. Często to ludzie z nieprzepracowaną traumą, zaniedbaniami, zbyt wcześnie wrzuceni w rolę dorosłych. Ale to właśnie ta ich niedojrzałość sprawia, że dziecko nigdy nie wie, czego się spodziewać.
Jak mówi dr Lindsay Gibson – dzieci takich rodziców uczą się nadmiernej czujności, nieustannego monitorowania nastroju dorosłego, stają się małymi specjalistami od "czytania powietrza". W dorosłości to często osoby zmagające się z lękiem, trudnością w stawianiu granic, poczuciem niewystarczalności.
Dziecko nie powinno dźwigać twoich emocji
Zastanów się:
To sygnały, że możesz – nieświadomie – wymagać od dziecka rzeczy, których sam nie potrafisz dać sobie. Ale nie jesteś skazany na powielanie tych wzorców.
Dojrzałość emocjonalna można rozwijać
Nie musisz być "idealnym" rodzicem. Jednak możesz być rodzicem, który uczy się i zmienia. Nawet jeśli nikt ciebie tego nie nauczył.
Zacznij od:
Możesz być pierwszym dorosłym, który przerwie ten cykl
Możesz wychować dzieci bezpieczne emocjonalnie, pewne siebie, niebojące się mówić, co czują – nawet jeśli sam nie miałeś tego szczęścia. Możesz nauczyć się regulować swoje emocje – i tym samym dać dziecku najcenniejszy prezent: dom, w którym nie trzeba być cicho z lęku, ale można być sobą z miłości.
