mamDu_avatar

Dziewczynka wróciła z przedszkola zapłakana. "Nauczycielka nie miała prawa o to zapytać"

Klaudia Kierzkowska

05 maja 2025, 16:35 · 1 minuta czytania
"Nie jestem osobą, która łatwo się unosi. Staram się rozumieć, dawać drugą szansę, szukać dobrych intencji. Ale dziś nie potrafię. Moja córka wróciła z przedszkola zapłakana. I nie z powodu bójki, przewrócenia się czy kłótni z koleżanką. Płakała, bo ktoś nie pomyślał. Bo dorosły zadał pozornie niewinne pytanie, które uderzyło w samo serce małego dziecka" – pisze nasza czytelniczka.