dziecko wpadło do studzienki
Dzięki odwadze i zdecydowanej reakcji policjantki oraz pomocy strażaków udało się uratować dziecko. fot. Adam STASKIEWICZ/East News/Feacebook

W środę w miejscowości Wieszczęta koło Jasienicy do studzienki wpadł mały chłopiec. Malec utknął na głębokości 3 metrów. By go ratować, strażacy spuścili do wąskiej rury policjantkę głową w dół. Odwaga i zdecydowana reakcja dzielnicowej pozwoliły uniknąć tragedii.

REKLAMA
  • Dziecko wpadło do studzienki i utknęło w wodzie po szyję na głębokości około 3- metrów.
  • Matka ani żaden ze strażaków nie byli w stanie dostać się do dziecka.
  • Chłopca uratowała policjantka Agata Haluch–Willmann, dzielnicowa z Jasienicy.
  • W środę 2 listopada przed godziną 16 strażacy otrzymali zgłoszenie o 3-letnim dziecku, które wpadło do studzienki prowadzącej do separatora nieczystości odprowadzanych z kuchni przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Wieszczętach. Chłopiec znajdował się prawie 3 metry w głąb przepustu zanurzony po szyję. Dziecko było przytomne i reagowało na polecenia ekipy ratunkowej. Maluch nie był jednak w stanie samodzielnie się wydostać za pomocą liny, zanurzając się coraz bardziej. Chłopiec był wystraszony i płakał. Niestety strażacy nie byli w stanie dostać się do dziecka, gdyż średnica studzienki miała zaledwie 30 cm.

    Franka uratowała policjantka

    Gdy żaden ze strażaków nie był w stanie dostać się do dziecka, decyzję o wejściu do rury podjęła obecna na miejscu policjantka. Sierż. sztab. Agata Haluch-Willmann z Komisariatu Policji w Jasienicy musiała zdjąć część umundurowania i wyposażenia, by zmieścić się w rurze. Funkcjonariuszka została opuszczona do wąskiego otworu głową w dół z rękami wyciągniętymi do przodu. Cały czas była asekurowana przez uprząż założoną przez strażaków oraz trzymana przez nich dodatkowo za nogi. W ten sposób chłopca udało się uwolnić z pułapki i przekazać zespołowi ratownictwa medycznego. Następnie dziecko zostało przewiezione do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. Przyczyny wypadku ustalą policjanci. Na ten moment wiadomo, że matka chłopca, pod której opieką znajdowało się również drugie, pięcioletnie dziecko, była trzeźwa.

    Czytaj także: