zmęczony ojciec
Czy matka i ojciec są w stanie podzielić się obowiązkami równo po pół? Zdjęcie śpiącego taty skłania do refleksji. screen Facebook

Przeszliśmy już długą drogę w walce o równe traktowanie mężczyzn i kobiet, czy to w pracy, czy w domu. Jednak do równości jeszcze daleka droga. Choć rodzice dzielą się obowiązkami i widać coraz większe zaangażowanie panów, to podział zdecydowanie nie jest równy. Nadal "niewidzialna" opiekuńcza praca w znacznej części spada na kobiety... ale czy to źle?

REKLAMA

Jak dobrze, że mam ciebie

Sara Duncan jest matką dwójki dzieci i nauczycielką. Niedawno opublikowała na Facebooku zdjęcie, które wywołało gorącą dyskusję na temat równego podziału rodzicielskich obowiązków. Jej mąż, Joe Duncan, pracuje jako technik w firmie produkującej cement. Wrócił z 12-godzinnej zmiany, gdy żona poinformowała go, że chce zabrać córkę do szpitala, bo niepokoi ją świszczący oddech.

​​Joe musiał wrócić na poranną zmianę kilka godzin później, mimo to chciał pojechać z rodziną do szpitala oddalonego godzinę jazdy od domu. Gdy ona czekała na badania, mąż usnął na szpitalnej podłodze. Widok ten tak ją rozczulił Sarę, że postanowiła zrobić mu zdjęcie i podzielić się refleksją na ten temat.

Nie chciał nas zostawić

"Porozmawiajmy o tym, ponieważ zazwyczaj nie poświęcamy temu wystarczająco dużo uwagi... Co niektórzy mogą zobaczyć: tatę, który sobie śpi, podczas gdy mama nie śpi. Trzyma śpiące dziecko na rękach, czekając izbie przyjęć o 2.00 w nocy. Co widzę ja: tatę śpiącego na twardej na szpitalnej podłodze, zmęczonego po przepracowaniu 12-godzinnych zmian 6-dni w tygodniu przez ostatni miesiąc. Mimo że żona prosiła go, by został w domu i odpoczął, on nie chciał zostawić swoich maleństw. Nie chciał, by żona musiała przechodzić przez to sama, bez względu na to, jak bardzo był wyczerpany. Rodzicielstwo to nie podział 50 na 50 między małżonkami. W niektóre dni tak jest, a w inne to 60/40, 70/30, a czasem nawet 80/20.

I musisz być gotowa, by wziąć czasem na siebie większy ciężar, bez względu na to, czego Twój partner potrzebuje danego dnia. To właśnie jest miłość. Na tym polega bycie mężem. Na tym polega bycie tatusiem. I nie chciałbym przeżywać tego z nikim innym. Dziękuję za wszystko, co dla nas robisz, Tatusiu! Kochamy cię!".

To właśnie jest miłość!

Internauci zachwycili się tym postem. Nie brakowało słów uznania, że Sara ma tak wspaniałego męża, który przy niej jest, nawet gdy mu brakuje sił. Internauci zaczęli także dzielić się swoimi historiami: "Ojcowie nie otrzymują wystarczającego uznania za to, co robią, przynajmniej ci ciężko pracujący. Ja widzę tu na tym zdjęciu człowieka, który dał z siebie absolutnie wszystko, co mógł dać".

"Mój biedny mąż pracował w polu, kiedy zaczęłam rodzić. Dotarcie do mnie zajęło mu 4 godziny. Wtargnął na porodówkę cały brudny. Nie spał co najmniej od 48 godzin. A potem spał na twardej podłodze mojej sali porodowej, ale to nic. Był wyczerpany. Po prostu poczułam ulgę, że był blisko i nie musiałam sama rodzić".

"On tam jest i to się liczy. Jestem pewna, że gdyby żona go obudziła, natychmiast byłby gotowy do działania. Sama byłam w takiej sytuacji".

"To nazywa się miłość do żony i kobiety, która nosiła jego dziecko oraz miłość do dziecka". Za to jeden z ojców zauważył, że: "każde małe przymknięcie oka oznacza, że ​​potem on może przejąć opiekę, by mama również mogła uciąć sobie krótką drzemkę".

"Rodzicielstwo jest naprawdę trudne" – wyznała Sara w rozmowie z jednym portali. "Nie wyobrażam sobie, żebym robiła to bez niego. Uznanie dla samotnych matek. Mam męża, który gotuje, sprząta, zmienia pieluchy i kąpie dzieci, a ja nadal jestem wykończona".

"Nawet jeśli to jest podział 60/40, 70/30, doceń to! Każdy na to zasługuje" - dodała.

Czytaj także: