Czy sąd przychyli się do oczekiwań finansowych dziecka, które chce dostawać wyższe alimenty od ojca?
Czy sąd przychyli się do oczekiwań finansowych dziecka, które chce dostawać wyższe alimenty od ojca? fot. Unsplash

Córka pozywa ojca o wysokie alimenty, bo chce mieć pieniądze na taksówki i SPA. Jak przekonuje radca prawny, są sytuacje, w których sąd faktycznie się do tego przychyli.

REKLAMA
  • Użytkownik Twittera opublikował wpis, w którym zdradził, że 18-letnia córka pozwała go o alimenty. Internautów podzieliła wysoka kwota wpłaty, bo nastolatka domaga się 3200 zł miesięcznie. Wśród wydatków córki internauta wymienił m.in. pobyt w SPA i przejazdy taksówkami.
  • O to, czy sąd przychyli się do opłacania tego typu potrzeb, zapytaliśmy radcę prawnego Marcina Magosia. Jak wskazuje, sąd zawsze weźmie pod uwagę dotychczasowy poziom życia dziecka i możliwości finansowe ojca, na którego nałożono obowiązek alimentacyjny.
  • Zaznacza też, że jeśli dziecko do tej pory jeździło na wakacje do SPA, to tego typu wydatki wciąż mieszczą się w równej stopie życiowej. Alimenty, co do zasady, nie mają pokrywać tylko podstawowych potrzeb, ale też te związane z rozrywką czy wypoczynkiem.
  • Alimenty alimentom nie równe

    Jeden z użytkowników Twittera opublikował wpis, w którym zdradził, że 18-letnia córka pozwała go o alimenty. Nastolatka żąda od ojca regularnych wpłat w wysokości 3200 zł, bo jak wyliczyła, jej utrzymanie przekracza 6 tys. złotych na miesiąc.

    Internauta zastanawia się, czy ta kwota nie jest wygórowana i czy obowiązek alimentacyjny faktycznie powinien pokrywać zachcianki dziecka takie jak przejazdy taksówkami czy wyjazdy wakacyjne do SPA, a nie tylko podstawowe i niezbędne wydatki związane z utrzymaniem.

    Opinie podzielone

    Opisana przez użytkownika Twittera sytuacja podzieliła internautów. Jedni z nich uważają, że tego typu oczekiwania finansowe ze strony dziecka są bezpodstawne i można je potraktować jako fanaberię, a 18-latka, zamiast czekać na pieniądze ojca, mogłaby już sama zacząć zarabiać na swoje utrzymanie, a zwłaszcza przejazdy taksówkami i wakacje w SPA. Inni są przekonani, że jeśli ojciec nie wywiązuje się ze swoich obowiązków względem dziecka, czyli go nie wychowuje na co dzień, to powinien mu to zrekompensować chociaż finansowo.

    A jak tego typu sytuacja wygląda z prawnego punktu widzenia? Co zrobić, gdy dziecko ma konkretne oczekiwania finansowe, a ojciec uważa, że są one zawyżone? Czy faktycznie ma obowiązek opłacać dziecku przejazdy taksówkami?

    W świetle prawa

    Radca prawny Marcin Magoś zaznacza, że przy tej ilości informacji nie da się precyzyjnie odnieść do sytuacji, ale są generalne zasady wynikające z przepisów i orzecznictwa sądowego, które można w podobnym sporze przytoczyć.

    Jak mówi, należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że córka, która pozwała ojca o alimenty, ma już 18 lat, więc wkroczyła w dorosłość. Mimo to, zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, rodzic ma obowiązek alimentacyjny w stosunku do pełnoletniego dziecka, które nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać.

    – Co do zasady stopa życiowa dziecka powinna być zbliżona do stopy życiowej rodzica. W orzecznictwie sądowym wskazuje się, że nie dotyczy to potrzeb będących przejawem zbytku, a wyłącznie potrzeb usprawiedliwionych. Te obejmują, oprócz oczywistych potrzeb egzystencjalnych jak wyżywienie, artykuły higieny osobistej, ubrania czy opłacenie leczenia, również koszty związane z zaspokajaniem potrzeb związanych z kształceniem, rozrywką i wypoczynkiem – mówi.

    Alimenty na wakacje

    Czy zatem dziecko, wobec którego ojciec ma obowiązek alimentacyjny, ma prawo żądać opłacania swoich przejazdów taksówkami czy wyjazdów do SPA, co dla wielu internautów na pierwszy rzut oka, wydaje się fanaberią?

    – Jeżeli dziecko do tej pory jeździło na wakacje czy chodziło do teatru, to związane z tym opłaty mieszczą się w pojęciu równej stopy życiowej – przekonuje Marcin Magoś – Z drugiej strony, sąd zawsze będzie brał pod uwagę zarobkowe i majątkowe możliwości obowiązanego. Nie zasądzi więc na rzecz dziecka alimentów w wysokości 3200 zł, jeżeli rodzic nie posiada obiektywnych możliwości zarobkowych – mówi.

    Więc, jak widzimy, tak naprawdę wszystko zależy nie tylko od oczekiwań dziecka i jego dotychczasowego poziomu życia, ale także od statusu materialnego i zarobków ojca, na którego obowiązek alimentacyjny został nałożony.

    – Przepisy przewidują również sytuację, w której sąd w szczególnych okolicznościach może uznać, że roszczenia dziecka o alimenty są lub były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, w szczególności gdy dziecko pełnoletnie nie dąży do usamodzielnienia się i próbuje przerzucić ciężar utrzymania się na rodziców – dodaje radca prawny Marcin Magoś.

    Czytaj także: