chore dziecko
Rodzina nie zamierza się poddawać. Matt Shaw/screen z Daily Mirror

Nie ma chyba nic gorszego dla rodziców niż choroba dziecka. Matta i Tracy Shaw los nie oszczędzał. Gdy ich 3-latka pokonała raka mózgu, mieli nadzieję, że ten koszmar mają już za sobą. Niestety dwa lata później pojawiły się przerzuty. Rodzice usłyszeli także, że ich drugie dziecko jest poważnie chore. Ojciec dziewczynek postanowił, jak najlepiej wykorzystać wspólny czas z dziećmi. Zrezygnował nawet ze świetnej oferty pracy.

REKLAMA
  • Mała Sophia pokonała raka mózgu, niestety po 2 latach pojawił się guz na kręgosłupie. Natomiast Delilah cierpi na rzadką Hiperinsulinemię.
  • Prawdopodobieństwo wystąpienia tak poważnych problemów zdrowotnych u dwójki dzieci, zdaniem lekarza wynosi jeden na miliard przypadków.
  • Ojciec odrzucił ofertę pracy za 200 000 funtów rocznie, by jak najlepiej wykorzystać pozostały wspólny czas z rodziną.
  • Tylko kwestia czasu

    Gdy 3-letnia Sophia zaczęła narzekać na ból głowy, rodzice byli przekonani, że to efekt upadku. Jednak kilka tygodni później, lekarze wykryli guz wielkości piłki golfowej w móżdżku malucha. Dzielna dziewczynka przeszła operację i terapię. Gdy wydawało się, że przeciwnik został pokonany, pojawił się przerzuty do kręgosłupa.

    Niestety tym razem lekarze nie są optymistyczni. Poinformowali rodziców, że 5-latka jest nieuleczalnie chora i to już "tylko kwestia czasu". Rodzina się jednak nie poddaje i uruchomiła zbiórkę. Chcą wypróbować terapię komórkami dendrytycznymi, by ratować dziewczynkę.

    "Lekarze mówią, że tym razem nic nie mogą zrobić dla Sophii, ale nie akceptujemy tego, że rak wygra tę bitwę. Zrobimy wszystko, by życie Sophii było jak najbardziej normalne, więc nie mówimy zbyt wiele o tym, co się dzieje. Sami musimy być odważni" wyznał Matt.

    Kolejny cios

    Niestety to nie jedyna zła wiadomość, z jaką przyszło zmierzyć się Mattowi i Tracy. Okazało się bowiem, że ich młodsza córka, 3-miesieczna Delilah, ma zbyt wysoki poziom insuliny we krwi i wymaga odpowiedniego żywienia. Spóźnienie się z porą karmienia może mieć poważne konsekwencje dla jej zdrowia.

    Hiperinsulinemia występuje u zaledwie jednego na 30 000 dzieci. Lekarze byli w szoku, gdyż prawdopodobieństwo, że rodzice będą mieli dwójkę tak poważnie chorych dzieci, jest niemalże znikoma. Zdaniem jednego z nich przypadek tej rodziny to jeden na miliard.

    Bezcenny czas

    Rodzicom pozostało mieć nadzieję, że przezwyciężą i te trudności. Matt postanowił również rzucić pracę. Zanim pojawiły się pierwsze problemy ze zdrowiem, mężczyzna świetnie zarabiał jako analityk finansowy, a podczas pandemii otrzymał ofertę pracy w Londynie za 200 000 funtów rocznie (czyli ponad 1,1 milion zł). Zrezygnował jednak tego dla swoich dzieci.

    "Jedynym pozytywem tego co nas spotkało, jest to, że zrozumiałem, jak cenny jest czas dla mojej rodziny. Będąc brutalnie szczerym, nie wiem, ile czasu z nimi mi zostało…" wyznał mężczyzna, próbując wyjaśnić swoją decyzję. "Nie możesz wycenić wspomnień, które tworzysz ze swoimi dziećmi."

    Źródło: mirror.co.uk

    Czytaj także: