
Dopóki byłam dzieckiem, zawsze dziwiłam się, że dorośli mogą w ogóle rezygnować z jakiejś imprezy, odmówić wesela czy nie przyjść na komunię. Jednak jako dorośli doskonale wiemy, z czym łączy się bycie gościem na tego typu imprezie. Koperta. A teraz właściwie także o wiele większe gadżety. Dlatego coraz więcej gości mówi wprost: na komunię nie przyjdę, bo mnie na nią nie stać, a rodzice oczekują cudów na kiju.
Komunia to nowe wesele
Chyba większość z nas słysząc o komunijnych wymyślnych przyjęciach, ma ochotę, niczym typowy boomer, zacząć od słów: "kiedyś to było". A raczej: "kiedyś to nie było". "Na mojej komunii jedliśmy rosół, schabowego, od cioci dostałam medalik, a od wujka biblię" – powtarza moja mama i pewnie całe jej pokolenie.Może cię zainteresować także: Nie cieszę się, że przyjęcia komunijne będą mogły się odbyć. To festiwal bogactwa i próżności
Nie przyjdę na komunię, bo mnie na nią nie stać — list czytelniczki
– To, że będę zaproszona na komunię wiedziałam od początku – w końcu jestem chrzestną, więc nie było możliwości, żeby rodzina o mnie zapomniała.Może cię zainteresować także: Zliczyła koperty z komunii i obraziła się na gości. Słowa tej matki oburzą niejednego
