
Mieli brać ślub w 2020 roku, przełożyli na 2021 i zastanawiają się znów, czy nie przełożyć na 2022. Takich par jest mnóstwo. Zakupione suknie ślubne, welony, biżuteria i wszystkie inne dodatki po prostu leżą i niszczeją. Jedna z kobiet swoją suknię ślubną postanowiła wykorzystać w nietypowy sposób.
REKLAMA
Mniej ślubów przez pandemię
Gazeta Wyborcza podała, że w 2020 roku liczba małżeństw zawieranych w jednych z najbardziej "płodnych" pod tym względem miesiącach - kwietniu i maju była aż 70 proc. niższa, niż rok wcześniej. Nie trudno się domyślić, że w 2021 roku na ślubnym kobiercu też nie stanie za wiele par.Wszystko można przełożyć, jednak chciałoby się już założyć suknię, złożyć obietnice, być małżeństwem i pojechać na miesiąc miodowy. Jednak wciąż nie można, loty wstrzymane, hotele i restauracje zamknięte.
Poszła na szczepienie w sukni ślubnej
Sarah Studley miała wielkie plany wobec swojego dnia, w którym zostanie żoną Briana. Wesele miało być huczne na 100 osób. Niestety nie odbyło się, a na ślub cywilny nie założyła wymarzonej białej sukni.Skromna uroczystość nie była tym, czego oczekiwali. Sarah postanowiła jednak wykorzystać swoją suknię, jako symbol w swoim życiu pewnego zwrotu i ubrała ją na… szczepienie przeciwko COVID-19.
— Epidemia to dość trudny czas, a pomysł założenia jasnej sukni nieco go rozświetlił. Nie traktuję tego, jak lekarstwo, to nie zakończy pandemii, ale z pewnością jest to dla mnie ważny punkt zwrotny. Zaszczepienie się oznacza możliwość przytulenia 81-letniego ojca bez obawy o zarażenie go. Pozwala też na pójście na zakupy bez obawy, że zarażę pracowników — tłumaczy Sarah.
Swoim ubiorem kobieta wzbudziła podczas szczepienia spore zainteresowanie. Ludzie i pielęgniarki dopytywali, dlaczego ma na sobie suknię ślubną akurat w takim dniu. Trudno było nie zwrócić uwagi na kobietę w tiulowej białej kreacji.
Czy wasze suknie ślubne też wiszą i czekają na przełożony dzień ślubu?
Źródło: CBS News
