
Nic nie potrafi zdziwić tak, jak własne wybory z przeszłości. Oglądam stare zdjęcia i zastanawiam się, jak mogłam się kiedyś tak ubierać. Z kolei moje dawne dramaty wydają mi się dziś błahe. Jednak nigdy nie jest za późno, by powiedzieć coś sobie z przeszłości – usłyszeć słowa, które sprawią, że nie popełnimy kolejnego błędu. Oto kilka rad, które kobiety chciałyby usłyszeć od siebie samych dekadę temu.
Może cię zainteresować także: Bycie pomocną jest fajne, bycie wykorzystywaną już nie. 7 kroków, by nauczyć się odmawiać
1. Przestań stawiać siebie na drugim miejscu.
Większość z nas była wychowywana na grzeczne, uśmiechnięte dziewczynki, które uczone były, że nie ma większej formy altruizmu niż poświęcenie.2. Nie skupiaj się na opinii osób, na których ci nie zależy.
Łatwo powiedzieć, prawda? Istnieje psychologiczna teoria, zgodnie z którą 1/3 osób ma o nas dobrą opinię, 1/3 ma złą opinię, a 1/3 w ogóle jej nie ma, bo ich nie interesujemy.3. Doceniaj swoje piękno.
Kobiety są często swoimi największymi krytyczkami. Nigdy nie wyglądamy wystarczająco dobrze – zawsze znajdziemy fałdkę, pryszcza, ładne loczki nazwiemy szopą na głowie. Kanon piękna jest bezlitosny, a my często dajemy mu się zdominować.4. Nie bierz relacji za pewnik.
– Osoby, które 10 lat temu były mi bardzo bliskie, w większości są mi dziś obce. Nie chodzi wcale o wielkie dramaty – zerwane przyjaźnie czy rozwody. Wiele osób odeszło, bo z czasem nasza relacja się rozmyła – wyjaśnia.
5. Nie twórz w swojej głowie negatywnych scenariuszy.
Zastanów się, jak często jesteś zestresowana, podenerwowana bez wyraźnego powodu, myślisz o swoich obowiązkach albo ważnych projektach, analizując, co może się nie udać, pójść nie tak, z czym sobie nie poradzisz.Może cię zainteresować także: Czy jesteś osobą "zadowalającą innych"? Oto 6 niepozornych sygnałów, że robisz dla nich zbyt wiele
