
Otwieram drzwi od mieszkania, ale by wyjść z bloku muszę pokonać jeszcze trzy piętra. A to nie lada wyzwanie i wcale nie dlatego, bo w bloku nie ma windy. Muszę pokonać bieg z przeszkodami, bo moi sąsiedzi klatkę schodową traktują jak swój przedpokój, na którym wystawiają wszelkie "fanty". Brudne buciory, dziecięce wózki, worki ze śmieciami, piłki dzieci, sanki, a raz nawet... kocią kuwetę. Ludzie, klatka schodowa to nie wasz teren prywatny!
Sąsiedzi robią z klatki schodowej wystawę
Też często obserwujecie ładne domy, na których podwórkach widać jeden wielki rozgardiasz, a czasami wręcz złomowisko? Zawsze zastanawiałam się, jak ludzie mogą szpecić ładne posesje gratami i myślałam, że przynajmniej w bloku to się nie zdarzy.Może cię zainteresować także: Butelki po wódce w wózku dziecka to dopiero początek. Tak sąsiedzi mszczą się za "robienie na klatce graciarni"
Worki ze śmieciami, zabawki i kocie kuwety
Prawdopodobnie śmierdzą im w mieszkaniu, ale dla lenia do śmietnika droga daleka. Można więc przynajmniej pozbyć się smrodu z własnego mieszkania i "uprzyjemnić" sąsiadom życie niezwykłymi doznaniami zapachowymi. A kociarze?Wspólna klatka schodowa nie oznacza niczyja klatka schodowa
Jest drogą do waszego mieszkania, z której jednak korzystają wszyscy i wszyscy dokładnie widzą, co tam robicie. Czasem wstydzę się zaprosić gości, by idąc do mojego mieszkania nie natknęli się brudne buciory, śmierdzące kuwety, a może jeszcze czyjeś majtki na sznurku?Może cię zainteresować także: "Klatka to nie garaż". Walka między sąsiadami się trwa, a inni zacierają ręce