
"Próby komunijne odwołane, bo ojciec organisty przyniósł koronawirusa do domu" to jedno z kilku absurdalnych ogłoszeń w parafii z gminy Myślenice. Doskonale pokazuje, jak wspaniałomyślnie kościoły w mniejszych miastach "radzą" sobie z koronawirusem. To dobitny dowód na to, że kościoły należy zamknąć.
REKLAMA
Próby komunijne odwołane przez tatę organisty
Choć sposób przekazu ogłoszenia parafialnego nadesłanego do naszej redakcji budzi rozbawienie, to sama jego treść już raczej przerażenie. Otóż, by próby dzieci komunijnych w jednej z parafii w gminie Myślenice zostały odwołane, musiało dojść do zakażenia człowieka – taty organisty.Tak, jakby sakramentu trzeba było udzielić akurat w środku pandemii. Jakby dzieci nie mogły poczekać na ten dzień, a rodziny dzięki temu przeżyć Pierwszą Komunię bez stresu i... bezpiecznie.
Pootwierane kościoły i przygotowania w przybytkach do świąt oraz Pierwszej Komunii Świętej budzą kontrowersje. Tym bardziej że parafie nie do końca wiedzą, jak sobie radzić. W końcu ta z gminy Myślenice zapraszając, na nadchodzą adorację krzyżyka i zaleca:
— Dezynfekujmy krzyż swoimi chusteczkami higienicznymi.
— Dezynfekujmy krzyż swoimi chusteczkami higienicznymi.
Takie zachowanie i zalecenia duchownych to jasny sygnał do tego, by zamknąć kościoły. Tym bardziej, gdy organizowane są msze, podczas których nie przestrzega się utrzymywania dystansu i noszenia maseczek.
A księżą w mediach jeszcze bardziej mącą wiernym w głowach mówiąc, że ""kapłan ma ręce umyte w sposób nadprzyrodzony". Właśnie takie stwierdzenie padło ostatnio w Rozmowach Niedokończonych w TV Trwam Ks. prof. Tadeusz Guz.
.
Może cię zainteresować: Co z komuniami 2021? Rodzice drżą, by kościoły znów nie przełożyły na wrzesień
