
Na osiedlu w Gdańsku postawiono elektryczny pastuch. Ma on chronić mieszkańców przed dzikami. Problem w tym, że drut pod napięciem zainstalowano obok... placu zabaw. Montaż wywołał kontrowersje wśród mieszkańców, bo urządzenie owszem odstrasza zwierzęta, ale stwarza też zagrożenie dla dzieci.
REKLAMA
Plac zabaw pod napięciem
Łostowice to zielona dzielnica Gdańska, która ze względu na swoje walory przyrodnicze jest obszarem chętnie odwiedzanym przez dziki. Zwierzęta często dewastują teren, a ludzie się ich boją.Mieszkańcy próbowali prosić o pomoc w kwestii dzików urząd miasta oraz koło łowieckie – bezskutecznie. Nic więc dziwnego, że władze wspólnoty mieszkaniowej postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce.
Sąsiedzi przegłosowali, że na ul. Ametystowej w Gdańsku postawią pastuch przebiegający na wysokości 30 cm. Nie wszyscy gdańszczanie zgadzają się z montażem drutu pod napięciem przy placu zabaw dla dzieci. Sprzeciw części mieszkańców wiąże się z zagrożeniem potencjalnym porażeniem prądem.
Co prawda pastuch działa w godzinach od 23 w nocy do 5 rano. Jednak mieszkańcy przekonują, że takie urządzenie może ulec awarii i nie ma pewności, że prąd przestał płynąć.
Intencją władz wspólnoty jest zwiększenie bezpieczeństwa w okolicy i dobro dzieci. Jednak część mieszkańców ul. Ametystowej w związku z montażem pastucha, widzi jeszcze większe zagrożenie dla życia.
Puścilibyście dziecko na plac zabaw pod napięciem?
Źródło: trojmiasto.pl
