
Uważane są za osoby nieśmiałe i lękliwe, chociaż zazwyczaj po prostu cenią sobie spokój i ciszę. Skłaniają się raczej ku swojemu wnętrzu. W ciągu dnia muszą znaleźć czas, by pobyć na osobności. Kiedy mają do wyboru wyjście ze znajomymi i samotny wieczór z książką, zazwyczaj zdecydują się na drugą opcję. Chodzi oczywiście o introwertyczki. Zastanawialiście się kiedyś, czy da się pogodzić introwersję z macierzyństwem?
Może cię zainteresować także: "Nie ma w tym wszystkim już mnie". Mamy ujawniają, jak wygląda ich życie w domu podczas epidemii
Małe dziecko, mały problem?
Okazuje się jednak, że bycie matką-introwertyczką wcale nie jest takie łatwe. Na początku pojawia się małe dziecko, które nieustannie potrzebuje naszej uwagi i obecności. Płacze, jest głośne i staje się silnym bodźcem z zewnątrz. A jak wiadomo, introwertycy to osoby, które skupiają się raczej na swoim wnętrzu, a to, co zewnętrzne ich drażni. Jedynie drugi introwertyk jest w stanie wyobrazić sobie, jak trudne mogą być takie początki macierzyństwa.Pogaduszki na placu zabaw
Matki, które potrzebują więcej ciszy, spokoju i nie lubią bliskich kontaktów z nieznajomymi, mogą doświadczać trudności także wówczas, gdy dziecko jest starsze. Każdy rodzic wie, jak wygląda budowanie społeczności na placu zabaw czy w szkole. Ale ten problem dotyka także kobiety w pandemii.Cisza, spokój i własna przestrzeń
Nie traktujmy więc introwersji jako przykrej przypadłości. To część nas, którą powinniśmy połączyć z macierzyństwem.Może cię zainteresować także: Wiele kobiet skrywa ten sekret. Matki zafundowały im prostą drogę na kozetki terapeutów
