
"Mała mysz uciekła do norki", czy "Uciekła mała mysz do norki". Bez znaczenia? Nie dla wszystkich. Jedna z mam udostępniła zdjęcie zadania, które oburzyło rodziców. Dziecko otrzymało za rozwiązanie, które wydaje się poprawne, zero punktów.
Z rozsypanki wyrazowej należy ułożyć zdanie. Ma być "po polsku", czyli poprawnie. O tym, w jakiej kolejności mają być ustawione wyrazy decyduje logika, to jasne, ale również ortografia.

Zdaniem wielu dziewczynka potrafi pisać zdania po polsku, bo jej wersja uporządkowania wyrazów ma sens i jest poprawna. Stąd oburzenie, że uczennica nie otrzymała punktów za wykonane zadanie.
Z drugiej jednak strony, jak wiadomo, w języku polskim zdania zaczynamy wielką literą, więc w tym wypadku otrzymujemy podpowiedź, który wyraz powinien być pierwszy. Czy zignorowanie tej podpowiedzi oznacza błąd?
Agata Karolczyk-Kozyra, nauczycielka prowadząca bloga Kreatywny Polonista skomentowała tę sytuację, zaznaczając, że taka ocena nie działa na ucznia motywująco.
Agata Karolczyk-Kozyra
Z kolei metodyk nauczania Magdalena Kaźmierkiewicz zwróciła uwagę na brak elastyczności i kwestię, że dziecko jednak powinno otrzymać choć jeden punkt.
Magdalena Kaźmierkiewicz Metodyk Nauczania
Może cię zainteresować: "Tyle lat nauki, żeby nie pracować w zawodzie". Mama o najważniejszej lekcji, jaką przekaże córce
