Szkolna wycieczka autobusem miejskim a bezpieczeństwo i kultura
Szkolna wycieczka autobusem miejskim a bezpieczeństwo i kultura Agencja Gazeta / Fot. Marcin Wojciechowski
Reklama.

"Gorsi niż zwierzęta w klatce"

Pasażer wsiadł do linii 167 w Poznaniu na przystanku Kresowa. Autobusem jechała również wycieczka szkolna, która była dla mężczyzny tak męcząca i hałaśliwa, że nie mógł wytrzymać i opuścił pojazd po przejechaniu ledwie 3 przystanków. Sytuacja była dla niego na tyle niekulturalna, iż stwierdził, że dzieci są gorsze od meneli i kiboli, a nawet zwierząt.

Zakaz przejazdu autobusami dla dzieci

Co więcej, pasażer ten domaga się całkowitego zakazu jazdy grup, w wieku od 8 do 15 lat. Mężczyzna ma zamiar pisać skargi za każdym razem, gdy w autobusie pojawią się "takowe dzikusy". Poza tym uważa, że skoro nauczycielki nie potrafią zapanować nad rozwydrzonymi uczniami, a wręcz same dodają "3 grosze" do hałasu powinni wszyscy być ukarani mandatem.

Dzieci powinny chodzić pieszo?

Materiał opublikowany na Facebooku poruszył lokalną społeczność i zyskał ponad 300 komentarzy. Wielu internautów uważa, że mężczyzna przesadza i nie ma zrozumienia dla dzieci. Komentują również, że sami byli dziećmi i doskonale rozumieją młodzieńczą werwę.
Jeszcze inni wskazują, że wolą jechać wesołym autobusem, niż ze sfrustrowanymi pracownikami korporacji, czy maruderami rozmawiającymi głośno przez telefon o chorobach i życiowych problemach.
Pojawiają się także opinie przychylne dla czytelnika portalu epoznan.pl. Są tacy, którzy twierdzą, że tego typu jazda jest niebezpieczna, a współczesne dzieci są bardziej rozwydrzone niż poprzednie pokolenia i zachowują się jak "bydło". Według jednej z użytkowniczek to efekt tego, że dziś "dzieci są hodowane, a nie wychowywane".
Źródło: epoznan.pl