Życie z niemowlakiem jest pełne niespodzianek...
Życie z niemowlakiem jest pełne niespodzianek... fot. Instagram/Todays Parent

Żadna dobra rada ani genialny gadżet nie wyeliminuje z życia świeżo upieczonego rodzica sytuacji, w której ten zmuszony jest odłożyć dziecko na sekundę... gdziekolwiek. Na przykład od kosza na bieliznę. Brzmi jak absurd, jednak to zdjęcie doskonale oddaje istotę wczesnego rodzicielstwa.

REKLAMA
Prawda jest taka, ze nie da się przygotować na każdą okoliczność. Po prostu nie i koniec. Choćbyście mieli każdy rodzaj nosidła, bujaczka, przewijaka, elektroniczną nianię i milion innych gadżetów typu "must have" i tak prędzej czy później zostawicie swoje dziecko w koszu na bieliznę, blacie kuchennym czy na podłodze w piwnicy (gdy chcesz wyjąc wózek z wózkarni zamykanej na kłódkę, a poza dzieckiem, masz jeszcze dwie torby i koc)...
Przypomina o tym "Today's Parent" na swoim profilu na Instagramie. Na zdjęciu widzimy maleńkie dziecko w misce na pranie. Po co?
"Wkładamy nasze dziecko do miski na bieliznę na 20 sekund. W tym czasie wyjmujemy mokre ubrania z pralki na suszarkę" - brzmi "instrukcja". Znajome, prawda?
Nie ma takiej leżanki i nosidła, które zjawiałyby się same zawsze, gdy są potrzebne. A dzielenie rąk na dzieci i dom zaskakuje nas codziennie poziomem zaawansowania. Bez względu na to, czy mamy w domu jednego malucha, czy trójkę.
Jasne, najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka i zawsze należy je mieć na uwadze w pierwszej kolejności, więc odkładając dziecko nawet na sekundę, miejcie oczy dookoła głowy. Szczególnie zwracajcie uwagę czy dziecko może spać lub ma coś niebezpiecznego w zasięgu ręki. W koszu na bieliznę dziecko może zbyt mocno wtulić się w tkaninę, więc z tym również należy ostrożnie!
Zresztą... każdy rodzic wie, że ta praktyka to domena pierwszych tygodni, kiedy dziecko jest małe i nie potrafi się jeszcze turlać. Potem kosz na bieliznę już nie ratuje. Jest trudniej!
Przyznajcie się. W jakich dziwnych miejscach zostawialiście czasem dzieci? Czytelniczki "Today's Parent" piszą też o szufladach na ręczniki, gdy pilnie potrzebowały skorzystać z toalety... Mimo wszystko wybija się przekaz: "kiedyś się tego wstydziłam, teraz wiem, że to normalne".