
Czy tę aktorkę i stand-uperkę trzeba jeszcze komukolwiek przedstawiać? Amy Schumer obserwuje na Instagramie 9,5 miliona (!) osób. Przez wszystkich jest ceniona za swój dowcip, przez młode matki – za pokazywanie macierzyństwa, takim jakie jest – bez cukierkowej otoczki. Tym razem jej post był całkowicie poważny i wiązał się z ... podaniem własnego numeru telefonu.
REKLAMA
"Czuję się wyczerpana"
Pierwsza córka Amy i jej męża – Chrisa Fischera – skończyła właśnie 8 miesięcy. Teraz para postanowiła postarać się o rodzeństwo dla małej.
Pierwsza córka Amy i jej męża – Chrisa Fischera – skończyła właśnie 8 miesięcy. Teraz para postanowiła postarać się o rodzeństwo dla małej.
– Od tygodnia siedzę w temacie in vitro, czuję się naprawdę wyczerpana i przepełniona emocjami. Jeśli przeszłaś przez to i masz jakieś porady – albo nie miałabyś nic przeciwko podzieleniu się ze mną swoimi doświadczeniami – proszę, napisz albo zadzwoń. Mój numer jest w bio. Zamrażam moje jajeczka i zastanawiamy się, co zrobić, aby dać Gene rodzeństwo – napisała Amy Schumer.
Gwiazda otrzymała od swoich fanów masę wsparcia. Nie chcemy się nawet zastanawiać, ilu z nich do niej zadzwoniło, choć mamy nadzieję, że rzeczywiście były to wartościowe telefony i nikt nie postanowił z celebrytki robić sobie żartów. Nawet jednak jeśli, to nie podejrzewamy Amy o podanie numeru, z którego faktycznie na co dzień korzysta: prawdopodobnie to numer, który powstał specjalnie na potrzeby porad w sprawie in vitro.
Celebrytkę wsparła nawet Selena Gomez, która przyznała, że modli się za nią i jej męża.
Jeśli więc macie doświadczenia związane ze staraniem się o dziecko, wyślijcie Amy wsparcie i konkretne porady!
Może cię zainteresować także: Na tak odważne zdjęcie w połogu wiele matek by się nie zgodziło. Amy Schumer jest "gangsta"
