
Dzieci nie zawsze chętnie łykają lekarstwa. Bywają gorzkie, mają chemiczny smak. Sztuczki nakłaniające dzieci do przyjmowania leków są zatem na wagę złota. Pewna mama podzieliła się swoim trikiem. Działa, ale czy jest nieszkodliwy?
REKLAMA
Producenci syropów dla dzieci już dawno odkryli, że skuteczną metodą jest słodki smak. Z tej "wiedzy" korzysta też pewna mama, blogerka znana jako Mummy Looks Funny. By uatrakcyjnić łyżkę gorzkiego syropu, dodaje do niego cukrową, kolorową posypkę do ciast.
Dzięki niej syrop staje się nie tylko smaczniejszy, ale też kolorowy. Barwione perełki rozpuszczają się, kolory pojawiają się punktowo, więc efekt jest "magiczny". Dzieciom blogerki kojarzy się z czarodziejskim płynem jednorożca.
Rodzice zachwycili się tym pomysłem. Post został udostępniony aż 16 tys. razy, a w komentarzach można przeczytać liczne podziękowania. Tak, dzięki tej sztuczce bez wątpienia dzieci chętniej wypiją lek. Jednak czy przy okazji nie zrobimy im krzywdy?
Jasne, tak niewielka ilość cukru dzieciom nie zaszkodzi. Kiedy maluchy z całych sił opierają się przyjmowaniu lekarstw i jedynym wyjściem wydaje się metoda przymusu, rodzice rozgrzeszeni są z każdego "oszustwa". Oczywiście, że najpierw trzeba spróbować wytłumaczyć, jednak na dziecięce "nie i koniec" rzadko znajduje się "wychowawczy" argument...
Jednak z triku na "syrop jednorożca" warto korzystać wyłącznie w ostateczności. Jeśli chcemy uniknąć awantury i osłodzić gorzkie chwile choroby, może warto wymyślić inną formę "nagrody" za zmierzenie się z łyżką syropu? A jeśli wiemy, że słodki smak zadziała, może warto na pierwszy ogień zaproponować małą łyżeczkę miodu? Nie ma w niej sztucznych barwników, a są dodatkowe wartości. Poza tym nie kojarzy się tak jednoznacznie z najgorszej maści słodyczami.
Jeśli z syropu z cukrową posypką zrobimy rutynę, przede wszystkim umocnimy w dziecku przekonanie, że to, co zdrowe jest niesmaczne. Za to barwiony cukier – mmm, palce lizać.
Poza tym słodki smak bardzo wyraźnie staje się rodzajem nagrody i pocieszenia. To również przekonanie, którego skutki mogą być fatalne – każdy wie, jak kończy się zajadanie smutków czekoladą.
I kolejna rzecz: dzieci, które raz dostaną syrop z cukrem, zapamiętają to doskonale i przekonać je do wypicia zwykłego, nietęczowego syropu będzie jeszcze trudniej... Chyba nie o to chodzi, prawda?
