Podstawowy argument antyszczepionkowców obalony! Prawnik wyjaśnia najprościej, jak się da

Szczepionki a prawo
Szczepionki a prawo Prawo autorskie: sevendeman / 123RF Zdjęcie Seryjne
Ustawa prawo o ruchu drogowym nakłada obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa pod karą grzywny. Podobnie ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakłada na obywateli naszego kraju obowiązek szczepień. Oba zapisy mają na uwadze troskę o bezpieczeństwo jednostki.


Czy obowiązek szczepień ogranicza naszą wolność?
Szczepienia budzą emocje nie tylko ze względu na dezinformację dotyczącą ich składu i niepożądanych odczynów poszczepiennych, ale również z przyczyn prawnych. Pośród przeciwników szczepień coraz częściej można spotkać się opinią, iż obowiązek zastosowania tej procedury według kalendarza szczepień jest w zasadzie przymusem ograniczającym naszą wolność.

Z taką opinią nie zgadzają się jednak prawnicy, wskazując, że obowiązek szczepień nie różni się od innych obowiązków związanych z troską o bezpieczeństwo jednostki i społeczeństwa, na przykład obowiązkiem zapinania pasów i przestrzegania przepisów drogowych.

Zarówno obowiązek, jak i przewidziane prawem grzywny, wynikają wprost z przepisów, które określają szczegółowo jakie grupy podlegają jakim rodzajom szczepień, zaś w dokumentach prawnych rozróżniane są szczepienia obowiązkowe oraz zalecane.

Obowiązek poddania się szczepieniom dotyczy wszystkich osób, które przebywają na terytorium Polski i opisuje go ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W ustawie tej nie określono środków penalizujących uchylenie się od tego obowiązku. Kary pieniężne, czyli grzywny, stosowane są na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 czerwca 1996 o postępowaniu administracyjnym w administracji.


Czy obowiązek szczepień jest przymusem?
– W przypadku szczepień nie możemy mówić o przymusie. Sama, gdy myślę o przymusie, mam przed oczami obraz fizycznego przymuszania kogoś do wykonania jakiejś czynności, a obowiązek szczepień z zasady nie przewiduje takich środków – powiedziała w rozmowie z portalem www.zaszczepsiewiedza.pl prawnik Marzena Pilarz-Herzyk.

Prowadzi ona od trzech lat popularny blog MamaPrawniczka.pl poświęcony zagadnieniom na styku prawa i rodzicielstwa. Jest jednocześnie mamą, która swoje dzieci szczepi.

– Lekarz czy Inspekcja Sanitarna nakładająca grzywnę nie może zmusić nikogo do zaszczepienia się. Osoba podlegająca obowiązkowi czy opiekun prawny dziecka, które powinno zostać zaszczepione, ma możliwość odmowy podania szczepionki lub nie stawienia się w gabinecie. Lekarz w tym przypadku na siłę nie wykona szczepienia. Inspekcja natomiast nałoży ewentualnie grzywnę, zaś nie doprowadzi siłą do gabinetu lekarskiego. Ustawa rozróżnia jeden przypadek, gdy można rzeczywiście zastosować środki przymusu bezpośredniego w formie doprowadzenia, unieruchomienia, przymusowego podania leku. Dotyczy to osoby, u której podejrzewa się szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną chorobę stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia innych osób.

Według interpretacji pani prawnik, sam fakt nakładania grzywny wobec osób uchylających się od szczepienia, nie może więc być traktowany jako środek przymusu. Na forach przeciwników szczepień pojawiają się informacje, jak unikać obowiązku szczepień i nie narażać się na ewentualne kary pieniężne.

Jeden z takich sposobów to oświadczanie, iż szczepienia zostaną wykonane do ukończenia 18 roku życia, ale nie zgodnie z harmonogramem przewidzianym w przepisach i zalecanym przez lekarzy, a na przykład pomiędzy 17 a 18 rokiem życia.

Prawnik Pilarz-Herzyk wskazuje jednak, iż takie postępowanie nie jest zgodne z prawem:

Nie można skondensować szczepień w wybranym przez siebie czasie. Program szczepień oparty jest o aktualną sytuację epidemiologiczną chorób zakaźnych i tworzony jest na bazie zaleceń szeregu ekspertów, lekarzy, specjalistów zdrowia publicznego. Kolejność ich wykonywania jest dostosowana na przykład do wieku dziecka, ryzyka zachorowań w danej grupie wiekowej, itp., więc odkładanie szczepienia przez dłuższy czas nie z powodów medycznych, jest formą uchylania się od poddania się procedurze. Jeśli rodzice uchylają się od szczepień, to przepisy prawa administracyjnego wprowadzają możliwość nałożenia grzywny. Zgodnie z przepisami kara może wynosić 10 000 zł, jeśli jest jednorazowa lub nie więcej niż 50 000 zł, jeśli jest nakładana kilkakrotnie. W praktyce grzywny nie są tak ogromne i zamykają się zwykle w kwocie kilkuset złotych, a od decyzji o nałożeniu grzywny można się odwołać. Należy również zwrócić uwagę, iż w przypadku dzieci, Sąd Opiekuńczy może wszcząć postępowanie w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej, badając w czasie jego trwania, czy odmowa szczepienia nie jest równoznaczna z przeciwdziałaniem dobru dziecka.

Kalendarz szczepień może być ustalany indywidualne w wyjątkowych sytuacjach, głównie ze względu na stan zdrowia dziecka. Taki kalendarz każdorazowo ustalany jest przez lekarza, a nie przez samych rodziców. Ich zgoda natomiast zawsze jest niezbędna do wykonania każdej procedury medycznej wobec dziecka, w tym również szczepienia.

Niedawno w mediach pojawiały się informacje o amerykańskim nastolatku, który wbrew woli rodziców postanowił się zaszczepić. W Polsce również taka osoba musiałby czekać do pełnoletności, aby poddać się tej procedurze, ponieważ do 18 roku życia nikt nie może bez zgody rodziców sam się zaszczepić, a każda wizyta lekarska powinna odbyć się za zgodą rodzica lub opiekuna prawnego.

Z interesującą sytuacją mamy do czynienia w przypadku osób powyżej 16 roku życia, bowiem w ich przypadku zgoda musi być podwójna, czyli również wyrażona przez dziecko. Można więc wyobrazić sobie sytuację, iż dziecko taką zgodę wyraża, a rodzic nie. Natomiast i w tym przypadku lekarz nie może tej zgody uznać za wystarczającą i dokonać szczepienia. Sytuacje takie rozstrzyga Sąd Opiekuńczy.

Przeciwnicy szczepień widzą obowiązek szczepień jako element ograniczania wolności obywateli, jednak prawnicy nie zgadzają się z taką interpretacją i zwracają uwagę na dobro ogólne oraz bezpieczeństwo:

– Na nasze życie składa się szereg obowiązków, którym się poddajemy. Nie musimy szukać daleko, wystarczy wyjść za drzwi domu i wsiąść do samochodu. Od momentu zapięcia pasów, przez włączenie świateł, prawidłowe włączenie się do ruchu i dalszą jazdę, de facto ciągle poddajemy się obowiązkom, wynikającym z przepisów ruchu drogowego. Te przepisy dyktowane są kwestiami bezpieczeństwa i tak samo należy patrzeć na obowiązek poddania się szczepieniom. Uchylenie się od szczepienia zwiększa ryzyko zachorowania nie tylko konkretnej osoby, ale, mając do czynienia z chorobami zakaźnymi, poprzez szczepienie dbamy również o zdrowie i bezpieczeństwo tych, którzy nie mogą się z różnych przyczyn zaszczepić. Nieszczepione dziecko stwarza niebezpieczeństwo dla całej grupy przedszkolnej, dlatego właśnie nie można traktować obowiązku szczepień jako ograniczanie naszej wolności, ale trzeba postrzegać go jako prawo związane z bezpieczeństwem i zdrowiem społeczeństwa – wyjaśnia prawnik Marzena Pilarz-Herzyk, blogerka MamaPawniczka.pl.

Zamiast więc szukać kruczków prawnych, które pozwolą odroczyć szczepienie, znacznie rozsądnej jest skupić się na korzyściach dla jednostki i społeczeństwa wynikających z obowiązku szczepień.


Źródło: zaszczepsiewiedza.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...