Znaleziono ponad 600 "byków" w podręczniku do francuskiego. Absurdalna reakcja MEN

Ponad 600 błędów w podręczniku do francuskiego. Reakcja MEN jest absurdalna
Ponad 600 błędów w podręczniku do francuskiego. Reakcja MEN jest absurdalna fot. Unsplash
"Jak podejść do książki, w której sześćset razy przed słowem 'że' nie ma przecinka?" - pyta w rozmowie z RMF FM romanista Marek Zając, który w podręczniku do francuskiego znalazł masę błędów. Co na to MEN?


Chodzi o książkę "C'est parti ! 1" wydawnictwa Draco dla pierwszych klas liceów i techników. Jak informuje RMF FM, znaleziono głównie błędy interpunkcyjne. Niby drobiazgi, jednak mimo wszystko to podręcznik do nauki języka.

W języku francuskim przed znakiem zapytania i każdym innym dwuskładnikowym znakiem przestankowym powinna znaleźć się spacja. W podręczniku jest inaczej, po "polsku", zatem polskiego ucznia taki zapis nie dziwi. Jednak jest niepoprawny.

Zdaniem romanisty taki błąd można porównać z brakiem przecinka przez "że" w języku polskim. Zdaniem prezesa wydawnictwa Draco to nie błąd, lecz "inna zasada typograficzna".

"Do wyboru mamy dwie typografie: europejską, której używamy w Polsce, i francuską, którą zalecają Francuzi — i postanowiliśmy postawić na bliższą nam typografię polską, co nie jest błędem" - wyjaśnia w rozmowie z RMF FM.

Tym samym argumentem posługiwał się MEN, gdy w maju Marek Zając napisał do ministerstwa w sprawie odnalezionych błędów. Teraz jednak ponownie przyjrzy się książce.

"W związku ze zgłoszonymi zastrzeżeniami Departament Podręczników, Programów i Innowacji zwrócił się o stanowisko odnośnie poruszonej kwestii zapisów dwuczłonowych znaków przestankowych do zewnętrznej instytucji. Odpowiedź jeszcze nie wpłynęła" - przekazało dziennikarzowi RMF FM, Grzegorzowi Kwolkowi biuro prasowe MEN.

Zmianę typografii zapowiada też wydawnictwo, choć nadal twierdzi, że taki zapis to nie błąd. Co więcej, w drugiej części podręcznika przed dwuskładnikowymi znakami interpunkcyjnymi są spacje.

Czy warto było interweniować i kłócić się o "drobiazgi"? Z pewnością. W końcu uczniowie, którzy uczą się francuskiego, mają prawo wymagać, że w toku edukacji zapozna się ich z zasadami zapisu, który obowiązują we Francji (a to zaskoczenie), a nie wszędzie poza nią...
Źródło: rmf24.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...