Maciek żyje, ale co piąty przypadek kończy się śmiercią. "Objawy często mylone są z grypą"

Maciek dziś jest całkowicie zdrowy
Maciek dziś jest całkowicie zdrowy YouTube.com
To choroba, która na świecie zbiera większe żniwo niż rak prostaty i piersi oraz HIV/AIDS razem wzięte. Szacuje się, że rocznie dotyka w Polsce co najmniej 50 tysięcy osób, a mimo to narosło wokół niej dużo mitów, które warto obalić. Dziś – w Światowy Dzień Sepsy – jest na to dobry moment.


Sepsy (czyli reakcji organizmu na zakażenie, prowadzącej do zaburzeń czynności podstawowych narządów) nie należy identyfikować z zakażeniami szpitalnymi, bo do aż 4 na 5 przypadków zakażeń dochodzi poza placówkami medycznymi. Dotyczy dzieci i młodzieży zupełnie zdrowych. W Polsce największym problemem jest sepsa meningokokowa u dzieci w pierwszych dwóch latach życia, z którą związane jest aż 80 proc. (!) spraw sądowych w pediatrii.

– Z moich obserwacji wynika, że w 1. roku życia mało dzieci jest zaszczepionych przeciw meningokokom. Rodzice myślą, że skoro dziecko przebywa w domu, nie ma kontaktu z innymi dziećmi, to nie ma się gdzie zakazić. Problem z tą chorobą polega na tym, że sam wiek dziecka jest już czynnikiem ryzyka. W 1. roku życia zapadalność jest dwudziestokrotnie wyższa niż w całym społeczeństwie. Większość rodziców o tym nie wie – mówi lek. Piotr Hartmann, prezes Fundacji Rozwoju Pediatrii, lekarz Kierujący Oddziałem Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym.

Historia Maćka
Nie wiedziała też mama Maćka, który przeszedł sepsę meningokokową mając zaledwie 1,5 roku.

– Najbardziej przerażające było to, że ta choroba tak szybko postępuje. Nie minęło nawet kilka godzin, a stan syna dramatycznie się zmienił: z uśmiechniętego dziecka stał się dzieckiem prawie zupełnie nieprzytomnym – wspomina dzisiaj Katarzyna, jego mama. – A przecież zanim trafiliśmy na OIOM byliśmy dwa razy na konsultacji lekarskiej. Za pierwszym razem lekarz nie potrafił powiedzieć, co dzieje się z Maćkiem. Oprócz wysokiej gorączki, nic nie było po nim widać – mówi.

Na szczęście chłopiec przeżył, a sepsa nie pozostawiła po sobie śladu.


Niestety, w Polsce prawie co piąty przypadek sepsy meningokokowej kończy się śmiercią , a co trzeci pacjent cierpi z powodu długotrwałych następstw – od zaburzeń psychicznych, przez utratę słuchu, po amputacje kończyn. Sprawę utrudnia fakt, że lekarze nie mają doświadczenia w rozpoznawaniu sepsy, a choroba postępuje bardzo szybko – do większości zgonów dochodzi w ciągu pierwszych dwóch dób.

– Warto podkreślać, że istnieją skuteczne szczepienia zabezpieczające przed zakażeniem bakteriami wywołującymi sepsę. Zwłaszcza, gdy rośnie w Polsce liczba rodziców odmawiających szczepień – tłumaczy Dorota Kleszczewska, prezes zarządu Fundacji Instytut Matki i Dziecka w Warszawie. Niestety owe szczepienia są w grupie "zalecanych", są zatem odpłatne.

Warto jednak zapłacić i zaszczepić dziecko szczególnie przeciw meningokokom typu B , które wywołują najwięcej przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (występuje pod postacią sepsy i/lub sepsy z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych) zarówno w 1. roku życia (77 proc.), jak i w całym społeczeństwie (66 proc.). To właśnie meningokoki typu B wywołały sepsę u syna Katarzyny Michalskiej, która po tym wydarzeniu zaszczepiła przeciw tym bakteriom Maćka (przechorowanie nie daje trwałej odporności) i drugie dziecko.

Jak rozpoznać sepsę?
Eksperci przypominają, że większa zapadalność na sepsę o podłożu bakteryjnym (pneumokokowym lub meningokokowym) ma miejsce w okresie jesienno-zimowym. Wiąże się to ze wzrostem infekcji wirusowych (np. przeziębienia, grypy), które uszkadzając nabłonek dróg oddechowych, torują drogę bakteriom .

Mało charakterystyczne objawy sepsy, która na początku przypomina przeziębienie lub grypę, są powodem, dla którego jest ona często późno rozpoznawana, co ma bezpośredni wpływ na rokowania. Jakie objawy mogą świadczyć o sepsie?

• Gorączka lub hipotermia (obniżenie temperatury ciała),
• Przyspieszenie akcji serca (tachykardia),
• Zimne kończyny,
• Przedłużony powrót kapilarny (powrót kapilarny to czas po jakim uściśnięta opuszka palca pod paznokciem na powrót staje się różowa)
• Przyspieszony oddech,
• Bóle kończyn,
• Bóle brzucha, wymioty, czasami biegunka,
• Senność, zaburzenia świadomości,
• Krwotoczna wysypka (nie zawsze występuje i nie od razu),
• Zły stan ogólny

Jeśli więc zauważysz u swojego dziecka niektóre z tych objawów, niezwłocznie zawieź dziecko do szpitala. Każda godzina jest cenna.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Wyprawka dla noworodka - co kupić dla dziecka? Pełna lista
0 0Masz w domu niemowlę? Uważaj na leżaczki – miały być wybawieniem, a mogą szkodzić