
Wiecie, że Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem samobójstw wśród dzieci i młodzieży? Jednym z powodów są, zmuszające do porównywania się i obniżające samoocenę, media społecznościowe. Z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom lekarka Maja Herman zorganizowała akcję, do której może przyłączyć się każdy, kto ma konto na Instagramie. #PrawdziwaJa.
REKLAMA
Jej "APEL DO WSZYSTKICH POSIADACZY KONT W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH" wzięło sobie do serca już ponad 1300 kobiet.
– Musimy brać odpowiedzialność za to, że jesteśmy w przestrzeni internetowej i treści są publiczne. Często dzieci i młodzież, oglądając profile, nabierają mylnego wrażenia, że nasze życie jest piękne i idealne, a ich jest szare, bure, że oni sami są nudni i nieatrakcyjni i – mało tego – bez nadziei na zmianę.
Nie mam nic przeciwko kremom, filtrom upiększającym, ani medycynie estetycznej. Ale mam coś przeciwko pisaniu #wokeuplikethis, gdy pomagają programy do obróbki zdjęć. I mam coś przeciwko, gdy ktoś mówi, że dzięki kremom nie ma zupełnie zmarszczek, a usta od szminki ma powiększone, kiedy jest po dużych ingerencjach medycyny estetycznej. Bo to ma znaczenie, ma znaczenie dla każdego, kto ma trudności z poczuciem własnej wartości, ma znaczenie dla każdego, kto ma trudności z akceptacją siebie, procesu starzenia i zmian idących za tym. Ma znaczenie dla nastolatków, którzy wzorują się na idolkach i idolach – pisze.
Chce, żebyśmy uczyli młodzież "higieny" obsługi mediów społecznościowych. Dlatego wymyśliła akcję #prawdziwaja, która zachęca o pokazywania się takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Nie tylko bez makijażu i filtrów, ale też zmęczonymi. Z przetłuszczonymi włosami, wypisanym na twarzy niezadowoleniem i niewyspaniem, z wyrzutami sumienia.
Do akcji dołączyła m.in. Pracownia Positive, czyli Klaudia Sujecka – psycholożka i psychoterapeutka. – Jestem roztrzepana, przez 90 proc. czasu nieumalowana. Z chustą na głowie, aby odłożyć dzień mycia włosów na jakiś czas. Ze zmarszczkami, z każdym rokiem coraz bardziej przypominającymi mi jaka historię mam za sobą. Często w dresach i T-shircie – pisze.
Jakiś czas temu, patrząc na swoje stare, znoszone buty sportowe, pomyślała, że jeszcze kilkanaście lat temu nie pokazałaby się w nich publicznie. Dziś ważniejszy jest dla niej komfort. Nie to jest jednak najważniejsze – poza ciuchami pozwala sobie też na "niemodny" dziś smutek. – A wiecie co jest w tym najpiękniejsze? Że szczęście nie oznacza wcale życia bez jakiegokolwiek lęku, smutku, złości. Gorszych dni, problemów w relacjach i w pracy. Szczęście oznacza akceptację całego tego dobrodziejstwa, za którym idzie w parze akceptacja świata wokół – wytłumaczyła.
Zdjęciem "prawdziwej siebie" pochwaliła się też Małgorzata Iwanek, edukatorka seksualna. – Chcemy pokazać młodym osobom, że te wszystkie zdjęcia pięknych osób w pięknych wnętrzach może i są piękne, ale no właśnie - mocno wystylizowane. A przecież rzeczywistość wygląda zupełnie zwyczajnie. Chyba tak, jak na tym zdjęciu na przykład. Jestem na nim nieumalowana, w jakiejś domowej bluzce, większość podłogi zajmują zabawki, bo życie z małym dzieckiem tak właśnie wygląda. Wszędzie są jakieś przedmioty, które ono nosi, przekłada, układa. Jasne, czasem sprzątamy, ale ja osobiście, jak mam do wyboru posiedzieć z kawą a układać rzeczy, to zawsze wybiorę to pierwsze. I taką swoją rzeczywistość lubię(...) Na pewno nie dajcie sobie wmówić, że życie to wyłącznie ładne światło i ciekawe jedzenie. Czasem to dziwne miny, zasmarkane nosy, zaplamione ubrania, obierki po warzywach i rozlane zupy. Zupełnie normalna część życia – pisze.
Do akcji przyłączyła się Agnieszka Trynkiewicz (Pani Lekarz), lekarka, która bardziej niż na wyglądzie, skupiła się na sztucznym uśmiechu.
– To, że ktoś pokazuje same piękne chwile ze swojego życia, nie znaczy, że jego życie tak wygląda w realu. To, że ktoś nie mówi o swoich problemach, nie znaczy, że ich nie ma. To, że widzicie kogoś uśmiechniętego na Instagramie nie znaczy, że tak samo czuje się w środku. Osoba mająca depresję to bardzo często osoba, po której byście się zupełnie tego nie spodziewali. Osoba, która chce popełnić samobójstwo często boi się mówić o swoim problemie – napisała.
Hasztagu użyły także internautki, które nie są "gwiazdami internetu" i mają 50 followersów. Przykład? Pani Agnieszka Iwanicka, która zwróciła – po raz kolejny – uwagę na kreowanie fałszywego fizycznego wizerunku.
– Jeśli jesteśmy po zabiegach medycyny estetycznej, to warto, żeby nie zaprzeczać, że się im poddaliśmy. Jeśli stosujemy filtry na zdjęciach, to też tego nie ukrywajmy i nie mówmy, że tak wyglądamy. Nie udawajmy ideału, którym nikt nie jest i nie musi być. Ja jestem tutaj bez makijażu, ale mam zrobiony makijaż permanentny brwi. Nie ukrywam tego. Lubię wyglądać naturalnie, ale lubię też dobrze wyglądać z makijażem – napisała.
Statystyki samobójstw
Jeśli uważacie, że to błaha sprawa, bo każdy wie, że internetowy świat jest światem zakłamanym, przeczytajcie garść statystyk.
Jeśli uważacie, że to błaha sprawa, bo każdy wie, że internetowy świat jest światem zakłamanym, przeczytajcie garść statystyk.
Aż 81 proc. dziewczynek w Polsce nie ma wysokiej samooceny. To drugi najgorszy – zaraz po Japonii – wynik. Aż 40 proc. dziewcząt uważa, że to media społecznościowe zwiększają presję, aby być atrakcyjnym. Sęk w tym, że porównujemy nasze "zakulisowe" życie z tym, co inni pokazują w świetle fleszy.
Tymczasem w Journal of Social and Clinical Psychology ukazały się wyniki badania, które Melissa G. Hunt z Uniwersytetu w Pensylwanii przeprowadziła na 143 uczestnikach. Wykazało ono, że ograniczenie korzystania z mediów społecznościowych doprowadza do zmniejszenia depresji oraz samotności. U osób, które przed badaniem miały obniżony nastrój, poprawiło się samopoczucie.
Nie sposób jednak żyć bez mediów społecznościowych, które czasem bardzo się przydają. Niewielu nastolatków świadomie podjęłoby decyzję o rezygnacji z nich. Ale – jak wspomniała Maja Herman – możemy ich nauczyć, że instagramowy świat nie jest realnym i nie można się do niego porównywać. Czas start! Niech coraz więcej zdjęć oznaczonych będzie hasztagiem #prawdziwaja.
Bo w Polsce w 2018 roku samobójstwo popełniły 5182 osoby, czyli 14 osób dziennie. W wypadkach samochodowych zginęło dwa razy mniej.
