3-latka z Poznania zgubiła pluszowego kota. Szukano go w RPA i Belgii, aż przyszły zdjęcia

Nathalie nie rozstawała się ze swoim kotem
Nathalie nie rozstawała się ze swoim kotem Archiwum prywatne
Choć 3,5-letnia Nathalie ma w domu 2 żywe koty i 30 zabawkowych, to jednego z nich pokochała miłością najszczerszą. Pluszowego, szarego kotka z niebieskimi oczami, fanom Harry'ego Pottera od razu przywodzącego na myśl Zgredka. Kiedy dziewczynka zgubiła pluszaka na wakacjach w Turcji, a hotelowa obsługa – mimo wyznaczonej nagrody – nie mogła go znaleźć, wydawało się, że sprawa jest stracona. To jednak okazał się początek podróży dookoła świata! Przynajmniej dla kotka.


Nathalie z rozpaczy wpadła w histerię i nie mogła zasnąć. Jej mama postanowiła zdobyć bliźniaka maskotki i napisać do kilku sklepów z zabawkami – szary kotek nie powinien być rarytasem nie do zdobycia.

Był.

Kot z RPA?
Do czasu, aż sprawą zajęli się właściciele sklepu ZabawkiRozwojowe, Piotr Szkoda i jego żona, Katarzyna Granops-Szkoda. W swoim asortymencie takiego pluszaka nie mieli, podobnie jak żaden sklep w Polsce i Europie. Producent wycofał zabawkę ze sprzedaży.

Chcąc jednak sprawić dziewczynce przyjemność, poprosili producenta o listę sklepów, które jako ostatnie robiły hurtowe zamówienie tego modelu zabawki. Po dziesiątkach wysłanych maili, znaleźli ją w RPA, z właścicielami sklepu nie mogli jednak dojść do porozumienia. Wreszcie udało się zamówić go z Belgii.

Przyszedł żółty. Dziewczynka nie dałaby się nabrać.

Kot na wakacjach
Po wielu zwrotach i negocjacjach udało się z belgijskimi sprzedawcami dogadać i do rąk państwa Szkodów trafił egzemplarz identyczny z oryginałem. Zanim jednak przekazali go trzylatce, zrobili mu serię zdjęć na egzotycznym tle.

Wytłumaczyli, że kot postanowił sam zwiedzić kawałek świata i trochę stracił poczucie czasu, bo bawił się doskonale, o czym świadczą zdjęcia na tle palm, lilii wodnych, kaktusów i niebezpiecznych zwierząt.

Wrócił, bo tęsknił za Nathalie.

Podziękowania
– Oni naprawdę to zrobili! Są na tym świecie ludzie, dla których wartością samą w sobie jest pomoc innym,niekoniecznie najbliższym osobom. (...) "Kropką nad i" był fakt, że przyjechali osobiście by go jej wręczyć. Moment, w którym Nathalie na nowo przytuliła swojego przyjaciela, jej szczęścia wypisanego na twarzy nie da się opisać słowami! Była to piękna i bezcenna chwila dla nas wszystkich. Nathalie na nowo odzyskała radość,noce są spokojne, a ona ze swoim towarzyszem dalej może poznawać świat. Dziękujemy z całego serca za ten bezcenny gest z waszej strony, nigdy wam tego nie zapomnimy – napisała na Facebooku mama Nathalie, pani Marta.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE