
Podejście self-reg jest popularne wśród rodziców głównie w Kanadzie, w Polsce jednak też zyskuje coraz szersze grono zwolenników. W tej metodzie zarządza się zdrowiem i emocjami dziecka, poprzez regulowanie reakcji na stres – i bynajmniej nie chodzi o tzw. wychowanie bezstresowe.
REKLAMA
Widoczne na pierwszy rzut oka efekty stresu
U dziecka od razu widać, kiedy układ odpowiedzialny za stres jest przeciążony – naukowcy porównują ten efekt do zepsutego termostatu. Niestety nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę ze stresowego źródła problemów dziecka. Zauważalne u wielu objawy, to trudności z zasypianiem czy utrzymaniem ciągłości snu, zrzędliwy poranny nastrój, drażliwość z powodu drobiazgów, trudności z uspokojeniem zdenerwowanego dziecka, zmiany nastroju, kłopoty ze skupieniem uwagi czy nawet słyszeniem głosu rodzica, złość, smutek, strach i niepokój.
U dziecka od razu widać, kiedy układ odpowiedzialny za stres jest przeciążony – naukowcy porównują ten efekt do zepsutego termostatu. Niestety nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę ze stresowego źródła problemów dziecka. Zauważalne u wielu objawy, to trudności z zasypianiem czy utrzymaniem ciągłości snu, zrzędliwy poranny nastrój, drażliwość z powodu drobiazgów, trudności z uspokojeniem zdenerwowanego dziecka, zmiany nastroju, kłopoty ze skupieniem uwagi czy nawet słyszeniem głosu rodzica, złość, smutek, strach i niepokój.
Sam fakt, że dziecko w stresującej sytuacji wydaje się nie słyszeć, co do niego mówimy, może być spowodowany kurczeniem się mięśni w uchu środkowym, a zatem wyciszeniem częstotliwości typowych dla głosu ludzkiego.
Czym spowodowany jest stres u małego dziecka?
Objawy mogą wynikać z wielu czynników, nie tylko problemów rodzinnych czy przedszkolnych: niewyspaniem, nadwrażliwością na oświetlenie, hałas, tłum czy silne zapachy, za dużą ilość cukru w diecie, za mało ruchu, za długim oglądaniem telewizji czy korzystaniem z urządzeń elektronicznych.
Objawy mogą wynikać z wielu czynników, nie tylko problemów rodzinnych czy przedszkolnych: niewyspaniem, nadwrażliwością na oświetlenie, hałas, tłum czy silne zapachy, za dużą ilość cukru w diecie, za mało ruchu, za długim oglądaniem telewizji czy korzystaniem z urządzeń elektronicznych.
W takiej sytuacji nie wystarczy położyć dziecko spać, czy zabronić mu długiego korzystania z tabletu, żeby jego stres zniwelować. Trzeba przede wszystkim je uspokoić i ukoić, a potem pomóc mu analizować własną samoregulację, nauczyć reagowania na stresy i odzyskiwania spokoju.
Oznacza to, że zamiast się irytować i dyscyplinować, trzeba zadawać pytania i uważnie wsłuchiwać się w jego słowa. Dziecko wówczas zużyje mniej energii i automatycznie samo się wyreguluje. Ważne jest jednak zrozumienie wówczas prawdziwych potrzeb dziecka, chęć dotarcia do nich i pozwolenie mu na zrozumienie siebie samego.
Na rynku jest dostępnych kilka książek na temat self-reg, żadna jednak z nich nie podaje gotowych rozwiązań. Głównym założeniem jest zidentyfikowanie źródła stresu, które prowadzi do radzenia sobie z nim.
– To sposób patrzenia na życie nasze i naszych dzieci przez okulary "każdy z nas stara się zawsze najlepiej jak umie, ale czasem jesteśmy zmęczeni i nam nie wychodzi". Nie potrzebujemy wtedy pouczania, wychowywania, upominania. Potrzebujemy pomocy w zrozumieniu siebie i innych, dojścia do przyczyn i wyciągnięcia wniosków na przyszłość. To zrozumienie i kliknięcie w głowie pozwala spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy, a następnie zobaczyć i zrozumieć w ten sam sposób nasze dzieci. Świat jest ciągle taki sam, ale my widzimy go już zupełnie inaczej i dużo głębiej – pisze o tej metodzie Agata Dąbek, doradczyni noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich.
Dlaczego nie wolno tego bagatelizować?
Przeciążenie stresem uruchamia reakcję walki lub ucieczki, co wyłącza trawienie, naprawę komórkową, układ odpornościowy, rozpoznawanie intencji i komunikowanie się. Wyłącza też te systemy, które pozwalają doświadczać "empatii poznawczej", polegającej na zrozumieniu, co ktoś inny czuje.
Przeciążenie stresem uruchamia reakcję walki lub ucieczki, co wyłącza trawienie, naprawę komórkową, układ odpornościowy, rozpoznawanie intencji i komunikowanie się. Wyłącza też te systemy, które pozwalają doświadczać "empatii poznawczej", polegającej na zrozumieniu, co ktoś inny czuje.
Dziecko, które potrafi regulować emocje, jest nie tylko dzieckiem szczęśliwszym i spokojnym, ale przede wszystkim fizycznie zdrowszym!
Może cię zainteresować: Kobieta przez 5 minut cała się trzęsie. Ta metoda daje efekt, o którym marzą miliony
Źródło: Self Reg