
Każdy rodzic wie, że gdy małe dziecko zaczyna się poruszać, to bezsprzecznie należy zabezpieczyć gniazdka, szafki czy ostre kanty mebli. Przystosowujemy mieszkanie, a swoją czujność ustawiamy na maksa, by stopniowo zaznajamiać małego człowieka z otoczeniem, które może stanowić zagrożenie. Zastanawialiście się jednak, czy do źródeł takich zagrożeń może należeć ładowarka do telefonu?
REKLAMA
Ostrzeżenie dla rodziców pojawiło się w wielu zagranicznych mediach – w dobie wszędobylskich telefonów i wszelakich sprzętów, które wymagają ładowania, ten problem może dotyczyć każdego. Zapewne wielu z nas po skończonym ładowaniu smartfona, "kabel" zostawia w gniazdku.
Jak podają media indyjskie i brytyjskie dwuletnia dziewczynka została śmiertelnie porażona prądem po tym, jak włożyła do ust kabel ładowarki, która była podłączona do prądu. Do tragedii doszło podczas wizyty matki z dzieckiem u dziadków. Kobieta odłączyła telefon, jednak ładowarkę zostawiła w gniazdku. Córkę, która bawiła się w pokoju zainteresował kabelek.
Dziewczynka trafiła do szpitala, jednak jej życia nie udało się uratować. Eksperci apelują, żeby rodzice pamiętali o odłączaniu telefonów i lepszym zabezpieczaniu gniazdek, bo jak widać może skończyć się to naprawdę tragicznie.
Może cię zainteresować także: "To się dzieje w ciele twojego dziecka". Ten eksperyment musi zobaczyć każdy rodzic
Źródło: theepochtimes.com
