Najgorsze wydarzyło się 2 grudnia
Najgorsze wydarzyło się 2 grudnia Unsplash.com

Na przełomie listopada i grudnia w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Podzamczu Chęcińskim pod Kielcami zgłoszono znęcanie się nad 15-letnią dziewczynką. W mediach informowano wówczas, że koleżanki z ośrodka znęcały się nad nastolatką za pomocą "metod, które cechują zakłady karne". Sugerowano, że w ośrodkowej łazience doszło do naruszenia sfery intymnej pokrzywdzonej. Teraz wiadomo już, co dokładnie się stało.

REKLAMA
Inna czynność seksualna
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", nad ofiarą znęcano się wielokrotnie (zarówno psychicznie, jak i fizycznie), a w nocy 2 grudnia doszło do przemocy seksualnej.
Pełnoletnia Nikola W., razem z czterema młodszymi koleżankami, weszły za pokrzywdzoną do łazienki. Oblewały ją moczem i zmuszały do jego picia, po czym włożyły jej do ust zużyty tampon. Kazały jej go połknąć. Próbowały zgwałcić ją analnie przy pomocy kija od szczotki, na szczęście jednak ofierze – cały czas trzymanej za ręce – udało się obronić.
Sytuacja została zauważona przez jednego z wychowawców, a dyrektor natychmiast zgłosił sprawę na policję. Jak mówi Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. sprawy nieletnich dziewcząt zostały "wyłączone do odrębnego rozpoznania".
Najstarsza sprawczyni od grudnia przebywa w areszcie tymczasowym. Postawiono jej zarzut znęcania się i doprowadzenia ofiary do poddania się tzw. innej czynności seksualnej, za co grozi 8 lat więzienia.