
Rozkładane fotele od WOŚP stoją na korytarzach, rodzice chorych dzieci muszą płacić za wynajem stalowych łóżek, a Rada Ministrów "wychodzi rodzicom naprzeciw". W jaki sposób? Wprowadza zakaz pobierania opat za pobyt rodzica przy chorym dziecku w szpitalu, a opłatę za wynajem łóżka pozostawia legalną. Brzmi jak kiepski dowcip?
REKLAMA
29 stycznia Jerzy Owsiak był gościem programu "Dzień Dobry TVN". Prezes WOŚP korzystał z okazji i zaapelował do dyrekcji Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w sprawie foteli, które placówka otrzymała od fundacji.
Przypomnijmy: mimo że dar ten ma służyć rodzicom czuwającym przy chorych dzieciach, fotele od WOŚP stoją na korytarzach, a rodzice muszą płacić za wypożyczenie... innych leżanek. Wprowadzenie foteli na oddział jest całkowicie zakazane.
– Jeżeli mogę skorzystać z tej okazji, to teraz kieruje swoje słowa do Katowic. Szpitala im. Jana Pawła II. Rozwiążcie ten problem z leżankami. (…) My kupiliśmy prawie 5000 leżanek. Pięknych i cudownych, które przeznaczone są dla rodziców. Wczoraj rozmawialiśmy z dyrekcją szpitala. Szanowni Państwo cała Polska o tym mówi. Bardzo proszę te leżanki przeznaczyć dla rodziców. Po to je kupowaliśmy. Na tym wygląda rozwiązywanie problemów – mówił w programie Owsiak.
Prezes Fundacji WOŚP wyjaśnił też, że fotele są odizolowane od rodziców, ponieważ nie można używać ich w salach chorych. Sytuacja W GCZD wyszła na jaw, gdy do portalu muremzaowsiakiem.pl, napisała list mama chorego dziecka, które przebywa z tej placówce.
Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka na swoim profilu na Facebooku odniosło się do sprawy. "Fotele, które otrzymaliśmy od WOŚP, z racji swoich rozmiarów nie nadają się do pokojów pacjentów, gdyż mogłyby utrudnić prowadzenie akcji reanimacyjnej lub procedury ewakuacji. Utrudniałyby też konsultacje lekarskie, które w naszym szpitalu niemal codziennie odbywają się w pokojach chorych" – czytamy w oświadczeniu.
Na słowa szpitala gwałtownie zareagowali internauci. Pod postem na profilu GCZD pojawiło się wiele komentarzy z pytaniem, jak to jest, że stalowe rozkładane łóżko, którego wynajem w szpitalu jest możliwy za 13 zł za noc, nie przeszkadza personelowi, a darmowy fotel WOŚP przeciwnie...
Na razie pytania te pozostają bez odpowiedzi.
Rada Ministrów "na ratunek rodzicom"
Jak na ironię, afera w katowickim szpitalu zbiegła się w czasie z komunikatem dotyczącym opłat w szpitalach dla rodziców chorych dzieci. Ministerstwo Zdrowia od dawna zapowiada zmiany w tym obszarze, a rodzice od dawna skarżą się, że czuwanie przy dziecku wiąże się ze spaniem na podłodze, krześle i ponoszeniem kosztów za ten "luksus".
Jak na ironię, afera w katowickim szpitalu zbiegła się w czasie z komunikatem dotyczącym opłat w szpitalach dla rodziców chorych dzieci. Ministerstwo Zdrowia od dawna zapowiada zmiany w tym obszarze, a rodzice od dawna skarżą się, że czuwanie przy dziecku wiąże się ze spaniem na podłodze, krześle i ponoszeniem kosztów za ten "luksus".
Otóż 22 stycznia Rada Ministrów "przyjęła projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Nowa regulacja wprowadza zakaz pobierania opłat od rodziców lub opiekunów za pobyt z dzieckiem albo osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym w szpitalu, lub innym zakładzie leczniczym udzielającym stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych" – czytamy na stronie Ministerstwa Zdrowia.
W tej dobrej wiadomości jest haczyk – nie będzie opłat za pobyt rodzica przy chorym dziecku. Jednak nadal szpitale będą mogły pobierać opłaty za posiłki wydawane dla rodzica, pościel oraz korzystanie z dodatkowego łóżka udostępnionego przez szpital lub inny zakład leczniczy. Zatem stawka 13 zł za leżankę może być jak najbardziej aktualna i zgodna z prawem.
Niestety, obecne zapisy sugerują, że w praktyce nie zmieni się nic – opłaty za łóżko, czy pościel nie zostały ujednolicone. Wciąż stawki ustalać będzie każdy szpital z osobna.
Co ciekawe, w swoim apelu do szpitala w Katowicach Jerzy Owsiak powiedział: "Pan minister Szumowski powiedział bardzo wyraźnie, na rozmowie ze mną dwa miesiące temu. Rodzic nie powinien płacić za nic. Nawet za podłączenie swojego telefonu. Te 2 zł, 4 zł, 13 zł za leżanki niczego nie zmieni".
Nie powinien, ale jednak zapłaci...? Cóż. Rodzice z pewnością liczyli na więcej. Wierzymy, że doczekamy się w końcu prawdziwych zmian na lepsze.
Może cię zainteresować: "To krzesło z CZD kosztuje 6,80 zł za dobę". Płacisz albo zostawiasz płaczące dziecko
Źródło: muremzaowsiakiem.pl, gov.pl
