Jak wybrać fotelik do samochodu? Oto pytania, które na pewno będziesz zadawać

Fot. materiały prasowe
Jazda samochodem to czynność, którą do pewnego momentu bierzemy za pewnik: wsiadasz, wysiadasz, jesteś na miejscu. Jeśli jednak przed odciągnięciem ręcznego musimy najpierw zapiąć pasy dziecięcego fotelika, nawet krótka podróż nabiera nieco innej perspektywy. Obawy o bezpieczeństwo skutecznie minimalizuje dobry wybór fotelika, jak również… wybór dobrego fotelika. A to nie zawsze to samo.


Ogólne wytyczne, co do tego, jaki fotelik należy wozić ze sobą w aucie, są jasne: zgodnie z przepisami kodeksu drogowego, dzieci muszą podróżować w fotelikach do momentu osiągnięcia przez nie 150 cm wzrostu.

Dlaczego wytyczne dotyczą tylko tego jednego parametru? Przyczyna jest prosta: okazuje się, że rodzice z reguły są w stanie bardziej precyzyjnie określić wzrost dziecka, niż jego wagę. Informacja ta jest bowiem częściej utrwalana - na przykład podczas wypraw do sklepów odzieżowych.

I tu teoretycznie dyskusję nad dobrym wyborem fotelika można by zakończyć i założyć, że jeśli jest on dostosowany do wzrostu dziecka, to z założenia stanowi niezbędne zabezpieczenie podczas jazdy. W rzeczywistości różnice pomiędzy poszczególnymi fotelikami nie sprowadzają się jedynie do deseniu na obiciu.

Pytań o kwestie bezpieczeństwa będziecie sobie zadawać najwięcej, ale nie można zapominać również o tym, że fotelik musi być dostosowany do indywidualnych preferencji dziecka, trybu życia rodziny, czy liczby pojazdów, w jakich będzie montowany.

Oto, jakie pytania na pewno będziecie sobie zadawać.

Dlaczego RWF to jeden z najważniejszych skrótów, jakie poznamy?
Skrótem wyrażenia “Rearward Facing” oznaczone są foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy. W takiej pozycji należy przewozić niemowlęta co najmniej do osiągnięcia przez nie wieku 15 miesięcy.


Pozycja “tyłem do kierunku jazdy” pozwala uniknąć obrażeń w przypadku zderzenia czołowego. Ogranicza bowiem możliwość szarpnięcia główki dziecka do przodu. O ile szyje starszych dzieci i dorosłych są w stanie wytrzymać takie obciążenie (pod warunkiem, że mają odpowiednio zapięte pasy), to jednak maluchy warto wozić w RWF-ach tak długo, jak to możliwe. Producenci oferują więc foteliki typu RWF, w których “zmieszczą” się nawet dzieci 6 letnie.
Jaką wagę przywiązywać do wagi?
Jednym z naczelnych kryteriów klasyfikacji są przedziały wagowe, oznaczane cyframi od 0 do 3. Nie oznacza to jednak, że mamy tylko cztery grupy fotelików. W zależności od potrzeb możemy wybrać fotelik, który będzie “rósł” razem z dzieckiem. Takie rozwiązanie będzie opisane dwoma cyframi.

Przykładowo, fotelik zaklasyfikowany do grupy 1 jest odpowiedni dla dzieci o wadze od 9 kg do 18 kg, z kolei ten oznaczony jako “1/2/3” można dostosować zarówno do potrzeb dziecka ważącego 9 kg, jak i tego, które waży 36 kg.

Pamiętajmy, że fotelik spełni swoją funkcję tylko wtedy, kiedy działające na niego obciążenie będzie mieściło się w z góry ustalonych przedziałach. Mówiąc prościej, przewożąc drobne dziecko w foteliku przeznaczonym dla dzieci cięższych, narażamy je na niepotrzebne niebezpieczeństwo, podobnie jak wtedy, gdy bagatelizujemy fakt, że maluch już ze swojego siedziska wyrósł. Przejście dziecka do kolejnej kategorii wagowej to jednoznaczny sygnał do zmiany fotelika.
Czy mój samochód pasuje do fotelika?
Kwestii kompatybilności fotelika z samochodem, a często - samochodami, którymi się poruszamy, warto poświęcić sporo uwagi.

Jednym z bezpieczniejszych rozwiązań jest montaż fotelika za pomocą złącza ISOFIX, czyli uchwytów wmontowanych w konstrukcję samochodu. Takie rozwiązanie pozwala wpiąć fotelik “na sztywno”, dzięki czemu pewność uchwytu jest większa niż w przypadku mocowania pasami, czyli drugiego sposobu, jaki mamy do wyboru.

System ISOFIX był początkowo stosowany tylko w samochodach marki Volkswagen. Kilka lat temu technologia ta została uwolniona i dzisiaj złącza do montażu fotelików są obowiązkowym elementem konstrukcji wielu innych marek. Starsze samochody mogą jednak nie posiadać złącza ISOFIX - przed zakupem warto więc sprawdzić tę kwestię w wyszukiwarce na stronie producenta (takim rozwiązaniem dysponuje na przykład Britax Römer).

Wpływ na wybór mocowania ma również to, czy dany fotelik będziemy używać tylko w jednym aucie, czy jednak ma być to rozwiązanie mobilne, pasujące do samochodów babć, wujków czy znajomych.
Co to jest i-Size?
i-Size to norma, do której powinny zostać dostosowane foteliki dopuszczone do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej. Zgodnie z jej zaleceniami, w fotelikach typu RWF należy przewozić dzieci do 15 miesiąca życia.

i-Size nakazuje również, aby wszystkie foteliki wprowadzane na rynek, przechodziły obowiązkowe testy zderzeń bocznych. Producenci zobowiązani są również do stosowania systemu ISOFIX, czyli takiego sposobu montażu fotelika w samochodzie, który minimalizuje ryzyko niewłaściwej instalacji.

Więcej o normie i-Size w poniższym wideo:
Dlaczego fotelik ma datę ważności?
To jak długo fotelik może nam służyć jest kwestią ściśle przez producenta określoną, a przynajmniej rekomendowaną. Przez cały okres użytkowania, który w przypadku fotelików z grup 1/2 czy 1/2/3 wynosi kilka lat, poszczególne elementy fotelika ulegają naciskom o mniejszym i większym natężeniu - siedzisko wgniata się milimetr po milimetrze, a używany tysiące razy mechanizm pasów zaczyna się powoli wyrabiać.

Wpływ na stabilność i dopasowanie poszczególnych elementów ma również temperatura. Fotelików używamy zarówno w lecie, kiedy temperatura w pozostawionym na parkingu samochodzie sięga kilkudziesięciu stopni, jak i w zimie, gdy potrafi spaść do kilkunastu stopni poniżej zera. Jako że głównym elementem konstrukcji są materiały syntetyczne, warto wziąć pod uwagę, że w dłuższej perspektywie, takie wahania nie pozostają bez wpływu na niezawodność fotelika.

Foteliki eksploatowane ponad zalecaną miarę, w najważniejszym momencie mogą po prostu nie spełnić swojej funkcji. Oczywiście, nikt nie powstrzyma nas przed zakupem fotelika używanego, ale takie podejście znacznie zmniejsza pewność co do jego niezawodności.
Czy kwestia estetyki musi być na ostatnim miejscu?
Odpowiedź brzmi: tak, ale nie do końca. Można założyć, że estetyka to kwestia względna. Z drugiej strony, podejście do designu to całkiem dobry wykładnik kreatywności producenta. Jeśli przywiązuje on wagę do tak drobnych szczegółów, jak na przykład szerokość gamy kolorystycznej, to można założyć, że do kwestii kluczowych podchodzi bardzo uważnie.

Innym szczegółem, na który często, choć być może podświadomie, zwracamy uwagę, jest kraj pochodzenia producenta. Zależność ta jest dobrze widoczna na przykładzie samochodów: pierwsze skojarzenia z marką niemiecką? W wielu przypadkach będą to słowa: niezawodność i precyzja.

Na pytanie, czy podobne kryteria można zastosować w przypadku fotelików, każdy może odpowiedzieć sobie sam. Jeśli argument odnoszący się do “renomy” was nie przekonuje, może wskazówką będą rekomendacje “znanych i lubianych” rodziców. Dzieci Shakiry, George’a Clooney’a, księżnej Kate i księcia Williama - wszystkie jeździły w jednym wózku, to znaczy - foteliku samochodowym.

Artykuł powstał we współpracy z Britax Römer.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE