MEN tłumaczy się z gett dla niepełnosprawnych? Te słowa Zalewskiej to smutny żart

O czym informuje w liście poradnie psychologiczno-pedagogiczne MEN?
O czym informuje w liście poradnie psychologiczno-pedagogiczne MEN? Fot.Maciej Stanik
Codziennie pojawiają się nowe, coraz bardziej szokujące doniesienia o tym, co MEN zgotowało niepełnosprawnym dzieciom. Oszczędności są tak bardzo potrzebne, że to nauczyciel ma przejąć rolę psychologa z wieloletnim doświadczeniem.


Tym razem Minister Edukacji Narodowej poprosiła dyrektorów poradni psychologiczno-pedagogicznych o zwrócenie szczególnej uwagi na elastyczne możliwości organizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. O co dokładnie chodziło Annie Zalewskiej?


List do dyrektorów poradni
– Działania na rzecz dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami to priorytet Ministerstwa Edukacji Narodowej – napisała już na początku szefowa resortu edukacji Anna Zalewska w liście do dyrektorów poradni psychologiczno-pedagogicznych. To brzmi jak żart.


Wyjaśniła, że w związku ze zbliżającym się nowym rokiem szkolnym, wielu rodziców występuje do zespołów orzekających o wydanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego dla ich dzieci, a także orzeczenia o potrzebie indywidualnego nauczania. Przypomniała, że indywidualne nauczanie nie powinno być utożsamiane z formą kształcenia uczniów z niepełnosprawnościami, którzy powinni uczyć się w szkole ze swoimi rówieśnikami.


Uczniowie chorzy, którym stan zdrowia umożliwia chodzenie do szkoły, ale powoduje trudności w funkcjonowaniu wymagające zajęć w formie indywidualnej, mogą być objęci zindywidualizowaną ścieżką kształcenia. To wszystko, co proponuje minister. Obejmuje ona zajęcia wspólne z klasą i zajęcia indywidualne z uczniem w szkole.

Co warte podkreślenia, indywidualne nauczanie jest organizowane jedynie dla tych uczniów, którzy ze względu na chorobę nie mogą chodzić do szkoły.

Plakat dla przypomnienia
To nie wszystko. Anna Zalewska do listu do dyrektorów poradni dołączyła plakat, który na prośbę władz ma wisieć w widocznym miejscu w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Ma przypominać rodzicom i opiekunom dzieci niepełnosprawnych m.in. o tym, gdzie można uzyskać dodatkowe wsparcie dotyczące kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami i jakie są ich prawa. Tak dla jasności, jakby o tym zapomnieli...

Ministerstwo przygotowało coś jeszcze – szkolenia i konferencje dla dyrektorów i nauczycieli dotyczące upowszechniania i wdrażania edukacji włączającej. Będą one kierowane do przedszkoli, szkół i placówek, a także nauczycieli odpowiedzialnych za organizację kształcenia specjalnego i pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

Indywidualne nauczanie będzie zatem skierowane tylko dla wybranych uczniów. Pozbawione pomocy będą dzieci, które mają np. zaburzenia wynikające z depresji, zaburzeń lękowych, trudnych relacji rodzinnych, gdyż – według minister edukacji – są w stanie chodzić do szkoły...

Rząd najwidoczniej nie traci nadziei, że da się oszukać rodziców i dzieci niepełnosprawnych. Z jednej strony przekonuje, że młodzież z niepełnosprawnościami to priorytet, a z drugiej proponuje śmiesznie niską podwyżkę rent socjalnych. Nie o taką zmianę jednak chodzi.