Plecaki szkolne w kaplicy to symbol.
Plecaki szkolne w kaplicy to symbol. screen Twitter

Nauczyciel, dla którego najważniejsze jest dobro uczniów, który wkłada w nauczanie innych całe serce, to rzadkość. Nic dziwnego, że historia nauczycielki z amerykańskiej szkoły poruszyła tysiące internautów na całym świecie.

REKLAMA
Gdy Tammy Waddell, nauczycielka z Forsyth County w USA, dowiedziała się, że jest śmiertelnie chora, postanowiła dać swoim uczniom jeszcze jedną, ostatnią lekcję. Waddell wiedziała, że wkrótce umrze. Poprosiła uczniów i nauczycieli ze szkoły, w której pracowała, by nie przynosili na jej pogrzeb kwiatów. Zamiast tego zaproponowała, by każdy z nich przyniósł plecak wypełniony szkolnymi przyborami, który w przyszłości trafi do potrzebującego ucznia.
Po śmierci Weddell jej kuzyn, Brad Johnson, zamieścił na Twitterze poruszające zdjęcie plecaków stojących w kaplicy w miejscach, w których zazwyczaj stawia się kwiaty. W ten sposób spełniło się ostatnie życzenie nauczycielki, która do ostatnich dni myślała o swoich uczniach.
Pod postem pojawiło się kilkanaście tysięcy komentarzy. Uczniowie, rodzice, nauczyciele, dziennikarze – wszyscy byli poruszeni gestem nauczycielki. Johnson przyznał, że jego kuzynka zrobiła coś niezwykłego – pokazała siłę i znaczenie nauczycieli w życiu dzieci.
– Ta pozytywna reakcja, w świecie pełnym nienawiści, daje nadzieję. Ktoś powiedział, że kaplica wypełniona plecakami wygląda jak Ogród Nadziei. To właśnie była ostatnia lekcja Tammy – dać innym nadzieję, robiąc dla nich coś dobrego – wyznał Johnson.
Takich takich nauczycieli potrzebujemy współcześni. Czasem wystarczy jeden gest, jedno życzenie, odrobina serca – tylko tyle i aż tyle.