
Zanim nauczyła się chodzić, robiono jej makijaż, a fryzurę utrwalano lakierem do włosów. Już w wieku 6 lat miała na koncie ponad 300 zwycięstw w konkursach piękności. W tym czasie była również gwiazdą programu "Toddlers and Tiaras", który odkrywał kulisy życia małych miss. Poza tym zarabiała w reklamach, nagrała płytę, a nawet... napisała książkę.
REKLAMA
W wieku 7 lat Eden miała swój program pt. "Eden's World". Oficjalnie jego celem było wskazanie rodzicom i ich córkom, jak zyskać popularność i zrobić karierę. Nieoficjalnie małej Eden wyrwało się, że zrobią go, bo chcą "zarobić jeszcze więcej pieniędzy".
Życie dziewczynki zmieniło się, gdy Heather Ryan, menadżerka Eden, wyznała, jak naprawdę traktowana jest ona przez rodziców. Z książki wydanej w 2013 roku świat dowiedział się, że mała była dręczona i poniżana. Matka nazywała ją "małym g**nem", "niezdarą" i "brzydactwem". Ryan przyznała, że była świadkiem sytuacji, w której Eden stała nago przed lustrem, a matka pokazywała, co w jej ciele jest brzydkie. Nie obyło się też bez przemocy fizycznej oraz wyznań, że Mickie żałuje, że ma dziecko. Eden była karana za każdym razem, gdy nie zdobyła głównej nagrody.
W opowieści Heather pojawił się również zarzut, że Mickie poiła córkę koktajlami proteinowymi, kawą oraz napojami energetycznymi, by mała mogła się lepiej skupić podczas prób i występów. Przez złą dietę dziewczynka w wieku kilku lat borykała się z problemami żołądkowymi oraz fatalnym stanem uzębienia. Jej matka wszystkiego się wypierała i za wszelką cenę nie chciała zabrać dziecka do lekarza.
Menadżerka nie miała skrupułów – matkę Eden nazwała w książce "potworem", a "agresywne i nacechowane seksualnie zachowanie matki wobec córki" zgłosiła na policję. Wówczas Mickie Wood odsunęła się w cień.
Dziś Eden ma 17 lat i wciąż zajmuje się modelingiem, tańcem oraz śpiewem. Nie robi tego jednak pod presją, a z jej aktywności w mediach społecznościowych wynika, że wybaczyła mamie. Swoimi osiągnięciami dzieli się z fanami. Jak sama przyznaje, korony i tiary zdobyte w konkursach piękności przypominają jej tylko o tym, jak bardzo nieszczęśliwym była dzieckiem.
