Youtuber Maciej Dąbrowski "Z Dvpy" o wypadku syna.
Youtuber Maciej Dąbrowski "Z Dvpy" o wypadku syna. Instagram/programzdupy

Maciej Dąbrowski, to jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów. Dąbrowski znany jest z kontrowersyjnego poczucia humoru. Na jego kanale – "Z Dupy" – można znaleźć żarty z Andrzeja Dudy i Tadeusza Rydzyka, recenzje filmów i gier komputerowych czy... wulgarne przeróbki "Świnki Peppy". Tym razem zrezygnował z żartów. W poruszającym wpisie przyznał, że bycie rodzicem to coś więcej niż gra na konsoli i "zbijanie piątki".

REKLAMA
Dąbrowski opisał na Instagramie i Facebooku, co czuje rodzic, który dowiaduje się, że jego dziecko miało wypadek – jego syn Tymon złamał kość na stoku narciarskim we Włoszech.
– Wyobraź sobie moment, w którym dzwonią do ciebie ze szkółki, mówiąc, żebyś zjechał niżej, bo dziecko miało lekki wypadek. Ok, skręcona kostka, zwichnięta łapka, otarty ryjek. Potem patrzysz, jadąc gondolką, na helikopter majestatycznie wyłaniający się z mgły. Myślisz – ale mega obrazek, ciekawe, po jakiego pechowca leci? A potem dochodzi do ciebie – po twojego syna. W tym momencie coś ci wysysa całe powietrze z żołądka – pisze youtuber.

Zachęcałem Tymona do nart i generalnie ruchu i sportu od kilku lat. Nie chciałem też, żeby robił coś na siłę. W końcu mega mu się spodobały narty. I jeb. Złamał nogę. Wyobraź sobie moment w którym dzwonią do Ciebie ze szkółki mówiąc, żebyś zjechał niżej, bo dziecko miało lekki wypadek. Ok, skręcona kostka, zwichnięta łapka, otarty ryjek. Potem patrzysz jadąc gondolką na helikopter majestatycznie wyłaniający się z mgły. Myślisz - ale mega obrazek, ciekawe po jakiego pechowca leci? A potem dochodzi do Ciebie - po Twojego Syna. W tym momencie coś Ci wysysa całe powietrze z żołądka. Tym bardziej jak podwozi Cię jeszcze carabinieri skuterem śnieżnym - „are you a father? I’m sorry”. Kurwa, umierasz. Potem napływają Ci łzy, kiedy widzisz, że mówi, oddycha, rusza się. Słyszysz płacz, tak samo jak przy narodzinach powoduje, że po raz pierwszy od dłuższych chwil łapiesz oddech ulgi. I znowu fala strachu „we think the leg is badly broken”. A potem mało pamiętasz, jedynie szum w uszach i same pytania do samego siebie. Potem widzisz zdjęcie roentgena. Myślałeś chwilę wcześniej, że może jednak luzik i nic takiego. „Its normal. Full narcosis, two, three metal screws. Normal. Sign this”. A potem czekasz, absurdalnie pytasz czy się wybudzi. Obiecałeś mu w końcu, że będzie Ciebie widział jako jednego z pierwszych po operacji. I Ty go widzisz. I nie potrafisz się powstrzymać od płaczu. Później też, kiedy nie może leżeć, bo tak go bolą druty w nodze i mówi, że wolałby nie istnieć, żeby nie czuć bólu. A po chwili Ci mówi, że jest mu strasznie przykro, że Ciebie bolą pęknięte żebra. I nie wytrzymujesz i beczysz przy dziecku. I mówisz mu, że jest super dzielny i on Ci ze łzami dziękuje i Ty czujesz, że jesteś rodzicem. Prawdziwym rodzicem. Nie tylko tym uśmiechniętym, zbijającym piątki. Nie tylko tym wkurwiającym się, że coś mu nie wychodzi. Nie tylko tym, który gra z nim na konsoli. Tym, który płacze pisząc ten post. Dla Ciebie to Tymon-Demon dla mnie to mój osobisty bohater.

Post udostępniony przez Człowiek Warga (@programzdupy)

Youtuber przyznał, że rodzicielstwo to coś więcej niż zabawa z dzieckiem albo złość. To również odpowiedzialność, strach i łzy, jeśli dziecku dzieje się krzywda – nawet wtedy, jeśli jest się vlogerem znanym z czarnego humoru.
Szczerość Dąbrowskiego nie wszystkim przypadła do gustu. Niektórzy fani "zduppingu" (tak nazywa się jedna z serii filmów youtubera) uznali, że nie ma nic złego w żartowaniu z wypadku dziecka – w końcu vloger słynie z wyśmiewania i niewybrednych żartów. Zdecydowana większość doceniła jego intymny post – nieczęsto się zdarza, żeby youtuber znany z żartów o aborcji i wyzwania "Niebieski wieloryb" publicznie przyznał, że czasem płacze i boi się o własne dziecko.