
Chłopiec trafił do kutnowskiego szpitala w piątek wieczorem. Był w ciężkim stanie, miał obrażenia głowy. Natychmiast został przewieziony z Kutna do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) w Łodzi i przeszedł poważną operację.
REKLAMA
Liczne obrażenia
Profesor Lech Polis, kierownik kliniki neurochirurgii ICZMP, powiedział w rozmowie z Faktem, że 6-miesięcznemu dziecku usunięto dwa krwiaki z wnętrza czaszki i chłopiec utrzymywany jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego stan wciąż oceniany jest jako bardzo ciężki.
Profesor Lech Polis, kierownik kliniki neurochirurgii ICZMP, powiedział w rozmowie z Faktem, że 6-miesięcznemu dziecku usunięto dwa krwiaki z wnętrza czaszki i chłopiec utrzymywany jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego stan wciąż oceniany jest jako bardzo ciężki.
Poza obrażeniami głowy na ciele chłopca znaleziono inne ślady, które wskazują, że mógł być ofiarą przemocy – miał siniaki na twarzy i w okolicach szyi, otarcia naskórka, złamane dwa żebra i inne urazy wewnętrzne. Policja i prokuratura zajęły się wyjaśnieniem sprawy.
Dziecko źle się czuło
Rodzice, którzy przywieźli dziecko do szpitala w Kutnie powiedzieli lekarzom, że chłopiec "źle się poczuł". Po badaniach okazało się, że ma kilka krwiaków w głowie i liczne obrażenia, które powstawały w różnym czasie. Lekarz stwierdził, że niemowlę mogło zostać pobite. – Z opinii lekarzy wynika, że krwiaki mózgu u chłopca nie powstały w jednym czasie podobnie jak inne obrażenia na jego ciele – powiedział Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Rodzice, którzy przywieźli dziecko do szpitala w Kutnie powiedzieli lekarzom, że chłopiec "źle się poczuł". Po badaniach okazało się, że ma kilka krwiaków w głowie i liczne obrażenia, które powstawały w różnym czasie. Lekarz stwierdził, że niemowlę mogło zostać pobite. – Z opinii lekarzy wynika, że krwiaki mózgu u chłopca nie powstały w jednym czasie podobnie jak inne obrażenia na jego ciele – powiedział Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Zatrzymano 21-letnią matkę chłopca i 41-letniego ojca, którzy mieszkają w okolicach Żychlina. Dzisiaj rodzice zostaną przesłuchani w prokuraturze w Kutnie, dopiero wtedy prokurator zdecyduje o postawieniu zarzutów. Jak podaje Fakt, "poza znęcaniem ze szczególnym okrucieństwem rozważa zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nawet usiłowania zabójstwa".
Może cię zainteresować także: TAKI wyrok dla matki za zamordowanie noworodka? Szokująca decyzja sądu