
Trudno zrozumieć w takich chwilach czym kierują się sędziowie, wydając takie wyroki. Niedługo za aborcję może będę wyższe kary, jak za zabicie już narodzonego dziecka. Jak to jest możliwe?
Małżeństwo w Radwanicach spaliło w piecu nowo narodzone dziecko. Kobieta zaczęła rodzić w domu w pozycji stojącej. Wedle jej zeznań, dziecko upadło na podłogę i nie dawało oznak życia, więc świeżo upieczona mama wyniosła ciało do kotłowni. Małżonek zaś spalił zwłoki w domowym piecu. O podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa poinformowali Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej sąsiedzi. Części ciała policja odnalazła zarówno w palenisku, jak i w koszu na śmieci. Dziś zapadł wyrok dla niedoszłych rodziców. 2 lata pozbawienia wolności. Pytamy więc, jak to jest w ogóle możliwe, by za taką zbrodnię dostać niższy wyrok, niż za choćby pobicie?
Może cię zainteresować także: Dom i matka - największe zagrożenie. Ten chłopiec przeżył piekło - NIE ZGADZAM się na to
Dzieciobójstwo dotyczy zabójstwa noworodka i zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. O takim zjawisku mówimy wtedy, gdy do śmierci dziecka dochodzi w okresie porodu, pod jego wpływem, a sprawczynią jest matka. Dzieciobójstwo dzielimy na czynne, gdy kobieta zadaje śmiertelne obrażenia, albo bierne, gdy matka porzuca dziecko i nie udziela mu pomocy niezbędnej do przeżycia.
Występek dzieciobójstwa z – art. 149 kk. polega na umyślnym – w określonych okolicznościach – pozbawieniu życia noworodka przez jego matkę. Zaniedbanie powinności przygotowania odpowiednich warunków porodu, skutkujące śmiercią noworodka, może wyczerpywać znamiona nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka z art. 152 kk. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie – Izba Karna z dnia 13 sierpnia 1992 r. II AKr 156/92)
Jest przestępstwem materialnym: tzn. że jest ono dokonane wtedy, gdy sprawca osiągnie zamierzony skutek. Dopóki zaś skutku tego nie ma, zachodzić może tylko usiłowanie. Okoliczność powzięcia przez kobietę ciężarną jeszcze przed urodzeniem dziecka zamiaru pozbawienia go życia po jego urodzeniu, lecz w okresie porodu, nie wyłącza przestępstwa dzieciobójstwa (…) o ile ten zamiar został wykonany pod wpływem przebiegu porodu. (Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 28 października 1959 r. III K 883/59)
Okoliczność, czy dziecko urodziło się zdolne do życia nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii winy oskarżonych (…); decyduje tu bowiem zamiar, jakim kierowały się oskarżone, mianowicie czy chciały one, względnie – co najmniej – czy godziły się na śmierć dziecka przez zaniechanie udzielenia mu pomocy. (Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 8 lipca 1975 r. IV KR 119/75)
Skoro nie da się wykluczyć, że oskarżona dopuściła się dzieciobójstwa pod wpływem przebiegu porodu, a popełniła to niedługo po porodzie, to nie da się ustalić, iż wypełniła ona znamiona zbrodni z art. 148 § 1 kk., bo zachodzące wątpliwości nakazują przyjęcie do jej czynu kwalifikacji łagodniejszej, zatem z art. 149 kk., zgodnie z zasadą in dubio melior. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 marca 1994 r. II AKr 9/94)
Tak też było w przypadku Szymusia, chłopca wyłowionego ze stawu w Cieszynie, którego sprawą żyła cała Polska. Sąd uznał, że nie może skazać żadnego z rodziców za zabójstwo, choć chłopiec konał 3 dni po ciosie w brzuch od ojca. Po śmierci rodzice wywieźli dziecko na peryferie miasta i wyrzucili ciało do stawu. Dwa lata policja szukała opiekunów chłopca, a kiedy ich odnaleziono i zapadł wyrok, wiele osób było zaskoczonych. 10 lat odsiadki dla ojca i 5 lat dla matki. Dlaczego tak mało? Bo prokurator nie był w stanie udowodnić, że rodzice zdawali sobie sprawę, że obrażenia, jakie dziecko miało po uderzeniu w brzuchu, mogą spowodować śmierć.
Może cię zainteresować także: 17- latka zostawiła noworodka w “oknie życia”. Sprawą zajęła się prokuratura. Matce grozi 3 lata więzienia
