
Starszy mężczyzna robi zakupy. Zachowanie ekspedientki poruszyło kolejne osoby w kolejce do kasy. Czy to powinno budzić zaskoczenie?
Dlaczego starsi tak irytują wiele osób? Taki prosty gest, a jak wiele pozytywnych emocji za sobą niesie. To cudowne, że są ludzie, którzy potrafią okazać osobom starszym zrozumienie. Choć ta historia nie powinna zadziwiać, niestety tak się dzieje. Osoby starsze często są spychane na margines społeczny, bo są w oczach innych niedołężne, zbyt powolne, słowem — irytujące dla przeciętnego człowieka.
Może Cię zainteresować także: Żałuję, że nie wychowano mnie do starości
Zazwyczaj wygląda to tak, że gdy w przestrzeni publicznej pojawia się ktoś starszy, od razu wywołuje to irytację. Po co emeryci lecą z rana do lekarza, zabierają miejsce młodym, którzy śpieszą się do pracy? Po co starsi zajmują ławki pod blokiem, przecież młodzież nie ma gdzie usiąść i szwenda się po osiedlu? Nie daj boże, jak przyjdzie niektórym stanąć w kolejce, czy to w sklepie, czy w aptece za jakąś starszą osoba, od razu przeklinają w myślach, wiedząc, że spędzą tu więcej czasu, niż zamierzali. Rozwiązaniem byłoby pomaganie takim osobom w sprawunkach, w bezpiecznym przejściu na drugą stronę ulicy, czy w zrozumieniu wszystkich pytań pani w okienku na poczcie. Tak właśnie zrobiła ekspedientka w sklepie, biorąc z trzęsących się dłoni starszego pana pieniądze i odliczając szybko stosowną kwotę. Prosty gest wzbudził zachwyt kolejnej osoby stojącej w kolejce, która postanowiła podzielić się tą historią.
"Tak mi przykro"
Spring Herbison Bowlin
dla Love What Matters
Może Cię zainteresować także: Kobietę z dzieckiem wyproszono ze sklepu. Uzasadnione działanie czy złośliwość?
źródło: Love What Matters
