
Na pewno artystka wrzucając fotografię do internetu, nie spodziewała się takiej fali hejtu. Czy słusznie ją skrytykowano?
Oczywiście na piosenkarkę posypał się grad oskarżeń i przeróżnych opinii wobec prezentowanej sytuacji. Większość uznała, że kobieta zachowała się niewłaściwie i nie powinno się absolutnie trzymać dziecka przodem do kuchenki, zwłaszcza w czasie przygotowywania gorącego posiłku.
Nigdy w życiu nie zrobiłabym czegoś tak nieodpowiedzialnego, przecież odległość do patelni jest niewielka.
Totalna głupota, wystarczy jedno pryśnięcie rozgrzanego oleju, czy masła i dziecko może mieć poparzoną twarz.
Co by było, gdyby PINK się zachwiała, albo przewróciła – skrajne szaleństwo.
Nigdy bym się nie odważyła na coś takiego.
Może cię zainteresować także: Nosidło czy chusta to praktyczny gadżet, ale błagam, nie noście dzieci "przodem do świata"!
Dobrze to znam i nie obwiniam PINK, ja często muszę dziecko zabrać ze sobą nawet do łazienki, więc znam ten ból.
Ok, może nie zrobiłabym tak jak ona, ale rozumiem, że wolała wziąć dziecko ze sobą i przygotować posiłek dla starszego, niż zostawić je płaczące w pokoju obok i denerwować się co się z nim dzieje.
Ilu ludzi, tyle opinii można by rzec. Niewątpliwie jednak sytuacja może być negatywnie oceniona. Stanie nad rozgrzaną patelnią z pewnością może skutkować pryśnięciem wrzącego oleju, czy masła, co na pewno zdarzyło się wielu osobom, więc niepokój internautów ma uzasadnienie. Możemy mieć jedynie nadzieję, że PINK, która jest autorytetem dla innych mam, wyjątkowo tym razem ułożyła dziecko w nosidle właśnie przodem do świata, a zazwyczaj robi to w sposób prawidłowy i przede wszystkim zdrowy dla dziecka. Jeżeli nie, to szkoda, bo inne kobiety mogą czerpać z niej przykład i wysuwać błędne wnioski.
Może cię zainteresować także: Roczny chłopiec poparzony kawą. Czy rodzice wiedzą, jak w takich chwilach reagować? Oto najważniejsze zasady
